Maluchy na wycieczce w ZOO

W dniu 26 czerwca grupka najmłodszych naszych wychowanków, razem z trójką opiekunów udała się na wymarzona wycieczkę do płockiego ZOO. W tej wyprawie udział wzięli: Konrad B., Kamil K., Agatka W., Ula (nowa wychowanka) z grupy VI, Martynka R., z grupy V, Kajetan R., Angelika G., z grupy III, Emil D., Tomek J., Przemek J., z grupy II, Irmina i Mateusz N., Tomek S., Daria P., z grupy I. Wyjechaliśmy rano, po śniadaniu, a wróciliśmy koło godziny 14, akurat na obiad. Wszystkim dzieciom wyprawa bardzo się podobała, czego efektem był fakt zaśnięcia absolutnie wszystkich dzieci w autobusie powrotnym!
Bardzo dziękujemy naszemu sponsorowi z Hiszpanii, za możliwość tego wyjazdu!

 


Przed domem i wyprawa, wszystkie buzie dzieci są uśmiechnięte! Jedziemy do ZOO!

 

 


Pamiątkowe zdjęcie na ławeczce przy dworcu autobusowym. Kiedy ten autobus przyjedzie?

 


Jak zawsze siadamy na końcu autobusu! Od lewej Emil, Kajtek, Konrad, Kamil, Tomek S. i głowa Darii.

 

 


Jedziemy! Mateusz i Irmina (Emma) bardzo lubią jeździć samochodami!

 


Jesteśmy już przy wejściu do ZOO. Chłopaki zamiast zdjęcia wolą popatrzeć co tez zobaczymy w ZOO. Zaraz wchodzimy!

 

.

 


Pani Milena pokazuje nam Słonia. Ciekawe dlaczego się schował?


Niedźwiadek nie lubi dużych grup ludzi. Również się schował :(

 

 

 


A to jest miejsce, gdzie pod reklamą McDonalda pływają sobie foki. "Ale fajne!" jak mówi Emil (w czerwonej kurtce)

 


Lwy są bardziej towarzyskie od niedźwiedzia. Ale za to bardziej ospałe.

 

 

A tak mieszkają ogromne ptaki - kondory, czy sępy? Klatka zdecydowanie za mała!


Dziki! dziki! Omal nie przeszliśmy przez plot! Ale za to ile emocji?!

 

 

Przyglądamy się zebrom. Ich sąsiadka żyrafa była jak martwa, wcale się nie ruszała!


Zbliżamy się do mini-zoo, i oglądamy kolejną klatkę dla ptaków

 

 


Jesteśmy w mini-zoo, gdzie możemy głaskać, karmić (za dodatkową opłatą) kozy. Małe i duże. Niektórzy bardzo się tego bali. Są tu też małe świnki, kury i ogromne koguty. A także plac zabaw.

 


Chwila relaksu! (Dla opiekunów oczywiście) Pijemy napój i biegamy po placu zabaw przy mini-zoo.

 

 


Za tymi szybami mieszkają 3 krokodyle... Irmina się ich wcale nie boi!

 


A tu mieszkają rybki. Różne i różniaste. A w ostatniej szybie ogromny żółw! Niestety, nie wiemy ile ma lat, ale pochodzi z Oceanu Atlantyckiego.

 

 

Zanim wrócimy do domu, patrząc na spacerujące słonie, jemy zapiekanki. Szkoda, że już wracamy! "A jeszcze nie widzieliśmy kangura!" powiedział Kajtek. Niestety, nie da się wszystkiego zobaczyć na raz. Na pewno tu wrócimy!