____________________
Copyright © 2003-2005 by MASCH


 

Wychowankowie


DZIKIE RÓŻE
SOKOŁY

Informacja o grupach usamodzielniania za maj

W tym miesiącu rozpoczęliśmy próby do nowego przedstawienia pt. "Kopciuszek".
Chcemy go zaprezentować w dniu 17 czerwca dla przedszkolaków i klas 1-3 z naszych gostynińskich szkół. Godzina do wyboru: 9.00 lub 10.15 w budynku przy ul. Ozdowskiego
SERDECZNIE ZAPRASZAMY WSZYSTKICH, KTÓRZY SĄ CIEKAWI EFEKTÓW NASZEJ PRACY!

W maju dwoje naszych kolegów przyjęło sakrament bierzmowania. Z tej okazji przygotowaliśmy dla nich uroczyste kolacje i słodkie upominki.
Ostro zabieramy się do poprawiania ocen końcowych, ale na razie efekty są raczej mizerne.

Informacja o grupach usamodzielnienia za kwiecień

Udało się! Możemy się pochwalić, że pokaz naszych tancerzy udał się wyśmienicie.
Wszystkim bardzo się podobało. Chłopcy zebrali wiele słów uznania.
Ale niektórzy nie poprzestali na tym i na przykład Damian brał udział wraz ze swoimi kolegami z płockiej szkoły w pokazie tańca nowoczesnego na TARGACH SZKÓŁ w "Galerii Wisła".


Nasi aktorzy, tancerze i recytatorzy wzięli udział w
V FESTIWALU RADOSNYCH SERC
odbywającym się w Łodzi......... Niestety nie zostali nagrodzeni, ale my uważamy, że zaprezentowali się super! No cóż, może następnym razem się uda.

Nadszedł chyba czas, żeby pochwalić trochę starania naszych chłopców w temacie poprawy kiepskiej dotąd frekwencji..... boimy się, żeby nie zapeszyć....., ale:
JEST LEPIEJ

Nie można niestety tego powiedzieć o frekwencji naszego kolegi Daniela. Jest tragiczna.

Informacja o grupach usamodzielnienia za marzec
Witamy!
    Minął kolejny miesiąc. Było dosyć spokojnie, więc chłopcy usilnie zastanawiali się jak efektywnie zorganizować sobie czas wolny. W efekcie tych rozważań podjęto wspólną decyzję: odnawiamy naszą grupową kuchenkę.
    Co postanowiono to zrobiono. Kilkuosobowa grupa pod kierunkiem kierownika prac remontowych- Marcina ochoczo wzięła się do pracy. W czwartek rozpoczęto prace od zerwania starej zniszczonej tapety, a w piątek mogliśmy już zjeść kolację w odnowionej czyściutkiej kuchence. Teraz jeszcze kilka elementów dekoracyjnych i będzie całkiem milutko. Poza tym nasi tancerze  pod okiem pana Bigielmajera przygotowywali się do pokazu break- dance’a na dniach otwartych w Gimnazjum Nr 1. Trzymamy kciuki, żeby ta prezentacja znalazła uznanie u widzów czyli kandydatów do tego gimnazjum

    Natomiast dziewczęta z grupy usamodzielnienia należące do kółek muzycznego i teatralnego intensywnie przygotowują się do eliminacji w V Festiwalu Radosnych Serc. W związku z powyższym 18 kwietnia wyjeżdżamy do Łodzi, aby zawalczyć w kategoriach: muzyka, taniec, recytacja.
    A tymczasem nie pozostało nam nic innego jak wysoko zakasać rękawy i zabrać się do świątecznych porządków.


Informacja o grupach usamodzielnienia za luty

Minął kolejny miesiąc. Niestety wykorzystaliśmy już wszystkie wolne dni, ferie i święta, pozostało tylko systematycznie chodzić do szkoły, ale niestety niektórzy z nas mają z tym spory problem. W lutym grupa chłopców zabrała się za odnawianie swoich sypialni oraz świetlicy. Co prawda plany były szersze, ale na razie udało się wytapetować świetlicę oraz jeden pokój. Jesteśmy zadowoleni z efektów.
    W ostatnim czasie wybraliśmy także nazwy dla naszych grup. Propozycji było dużo, niektóre bardzo zabawne, ale w ostateczności wygrała nazwa

SOKOŁY
dla chłopców
I
DZIKIE RÓŻE
dla dziewcząt

ZAPRASZAMY DO PISANIA NA NASZ ADRES. CHĘTNIE ODPOWIEMY NA PYTANIA I OPOWIEMY WIĘCEJ O SOBIE

Informacja o grupach usamodzielnienia za styczeń

Niestety zakończyły się święta, przyjemności i prezenty, a przyszedł czas na liczenie średnich, podsumowywanie wyników nauczania i zachowania. Z wielką przykrością musimy stwierdzić, że nie był to dobry semestr w naszym wydaniu, nie bardzo mamy się czym pochwalić, za to najchętniej nie mówilibyśmy o naszych jedynkach, nieklasyfikowaniach oraz ocenach z zachowania niestety w dużej części nagannych. Nie możemy się też pochwalić frekwencją.
No cóż trzeba spojrzeć prawdzie w oczy - to są efekty naszego lenistwa.
OKROPNEGO LENISTWA
Na dodatek minęły już ferie zimowe i teraz nie pozostaje już nic innego tylko brać się do nauki. W czasie ferii zimowych jako członkowie koła teatralnego przygotowaliśmy dla maluchów przedstawienie pt "Trzy świnki". Po teatrzyku dzieci podzielone na dwie grupy wiekowe brały udział w konkursie wiedzy ogólnej. W nagrodę za dobre odpowiedzi dostawały słodkości. Scenografię czyli naszym zdaniem fantastyczne rysunki przygotowało koło plastyczne a jego członkowie aktywnie pomagali w przygotowaniu całego występu.
Ale efekty oceńcie sami, gdyż mamy kilka zdjęć.

A drugi semestr zaczynamy w trochę zmienionym składzie, gdyż usamodzielnił się kolejny wychowanek Marcin, który w styczniu opuścił naszą placówkę. Do domu rodzinnego wrócił choć na razie tymczasowo Przemek.
Życzymy im obu powodzenia.
Przywitaliśmy za to nowych kolegów, którzy w styczniu doszli do naszej grupy czyli Grzesia i Piotrka. Mamy nadzieję, że będzie im dobrze z nami.

    Miesiąc grudzień rozpoczął się dla nas bardzo pracowicie. Jako członkowie Kół: Teatralnego i Muzycznego mieliśmy przyjemność przygotowywać oprawę słowno- muzyczną do Jasełek, które zaprezentowaliśmy na uroczystym spotkaniu wigilijnym, które odbyło się w naszym domu w dniu 10 grudnia 2008 roku. Opracowaliśmy przedstawienie nawiązujące do przygód Małego Księcia. Mamy nadzieję, że nasz występ przypadł widzom do gustu.
    Ponadto postanowiliśmy przygotować własnoręcznie wykonane stroiki i choinki, które sprzedawaliśmy w instytucjach i urzędach działających na terenie naszego miasta.

WSZYSTKIM, KTÓRZY ZAKUPILI NASZE PRACE SERDECZNIE DZIĘKUJEMY!
Zarobione pieniążki planowaliśmy przeznaczyć na zakup niezbędnych sprzętów, które w ostatnim czasie odmówiły nam posłuszeństwa. Okazało się jednak, że fundusze te będziemy mogli przeznaczyć na znacznie przyjemniejsze rzeczy (w planach mamy wycieczkę), gdyż potrzebne nam sprzęty otrzymaliśmy od pani dyrektor. Bardzo ucieszyła nas obiecana pralka a naprawdę zaskoczyły dwa komputery.
Mikołaj był dla nas w tym roku bardzo szczodry.
    W tym miejscu dziękujemy wszystkim darczyńcom, którzy w różny sposób wspierali nasze grupy lub poszczególnych wychowanków.
    Serdeczne podziękowania dla pani Anny Masłochy i Barbary Szymańskiej oraz uczniów klas II a i II c ze Szkoły Podstawowej nr 321 ul. Szadkowskiego 3 z Warszawy, którzy podczas loterii pieniężno-fantowej zebrali 400 złotych dla grupy chłopców. Za te pieniążki zakupiono upominki gwiazdkowe dla chłopców w postaci zestawów kosmetycznych.
    Były również indywidualne prezenty: Przemek dostał odkurzacz, Karolina i Emilka dywan do swoich mieszkań (ci wychowankowie mieszkają już samodzielnie poza grupami).
    Świąteczne dni osłodził nam wór słodyczy od anonimowego darczyńcy. Były pyszne.

DZIĘKUJEMY ZA WSZELKIE DOBRO I PAMIĘĆ

A WRACAJĄC DO RZECZYWISTOŚCI Z PRZYKROŚCIĄ STWIERDZAMY, ŻE DOBRE ŚWIĄTECZNE CZASY PRZESZŁY DO PRZESZŁOŚCI A MY WRACAMY DO SZKOŁY I CODZIENNYCH OBOWIĄZKÓW.
Nowy rok zaczynamy w mniejszym składzie, gdyż przed świętami usamodzielnił się Fabian. Życzymy mu powodzenia w dorosłym i samodzielnym życiu.


8 GRUDNIA 2008r.

W ostatnim miesiącu to znaczy listopadzie przygotowaliśmy uroczystość z okazji uzyskania pełnoletności przez naszych czterech kolegów. Może to zabrzmi dość niewiarygodnie, ale wśród jubilatów było trzech Marcinów (jeden niestety nie dotarł) oraz Michał.

 Imprezkę zaplanowaliśmy na koniec listopada, aby połączyć ją z wieczorem Andrzejkowym, na którym miały być wróżby no i oczywiście dyskoteka. Niestety nasze plany nie powiodły się. Nie było tańców, ale za to była pyszna kolacja w Pizzerii "Retro".
W tym miejscu składamy właścicielom serdeczne podziękowania za udostępnienie sali i przygotowanie pysznego jedzonka.
Tego wieczoru pożegnaliśmy się także z tymi, którzy opuścili już naszą placówkę i rozpoczęli samodzielne życie. Było wielu gości, prezenty, życzenia no i oczywiście pyszny tort.
Niech spełnią się wszystkie Wasze życzenia i marzenia nasi dorośli koledzy.
 Po chwilach przyjemnej beztroski znów wróciliśmy do naszych obowiązków i zadań. Rozpoczęliśmy bowiem przygotowania do Jasełek, które nasze grupy mają zaprezentować na uroczystej Wigilii w dniu 10 grudnia o godz. 10.00.
S E R D E C Z N I E  Z A P R A S Z A M Y   N A S Z Y C H   P R Z Y J A C I Ó Ł

22 PAŹDZIERNIK 2008

Jak już wcześniej wspominaliśmy 22-go października w naszej placówce miało mieć miejsce otwarcie nowiutkiej sali rehabilitacyjnej. Plan został zrealizowany - odbyła się cudna uroczystość, której organizacja w głównej mierze przypadła właśnie naszym grupom. Pracy z organizacją imprezy było wiele. Zrobiliśmy własnoręcznie dziesiątki zaproszeń, podziękowań i upominków. Całymi godzinami toczyły się próby do przedstawienia specjalnie przygotowanego na tę uroczystość, dekorowaliśmy salę, a podczas imprezy pomagaliśmy paniom kucharkom. W tych przygotowaniach bardzo pomagały nam koła działające w naszej placówce - plastyczne, muzyczne i teatralne. Wkład pracy opłacił się - efekt był cudowny, a pomysł przygotowania wszystkiego w klimacie dożynkowym trafiony. Myślimy, że zaproszeni goście byli pod ogromnym wrażeniem, a byli to goście naprawdę prześwietni. Swoją obecnością zaszczycili nas między innymi: Jego Ekscelencja Bp Roman Marcinkowski, starosta powiatu gostynińskiego - Pan Jan Baranowski, Komendant Powiatowy Policji - Pan Zbigniew Stroński, dyrektorzy szkół gostynińskich, sponsorzy, emerytowani pracownicy naszej placówki. Poniżej przedstawiamy Wam kilka fotek z uroczystości oraz scenariusz spektaklu. Ach i jeszcze jedno - te dziewczyny w chustach to nasze koło muzyczne "SONET", które na użytek spektaklu na chwilę zamieniło się w "Koło Gospodyń Miejskich - Gostynińskie Cimidziołchy"

Scenariusz otwarcia sali rehabilitacyjnej

PIOSENKA : Sonet "Głęboka studzienka"

PRZEMEK- Halo, halo witam państwa bardzo serdecznie z zatłoczonej ulicy Ozdowskiego, gdzie właśnie już dziś za kilka a może kilkanaście minut będziemy świadkami otwarcia nowej Sali rehabilitacyjno- sportowej. Jest słonecznie. Bezchmurnie niebo wydaje się być brunatne ale to zapewne wina moich nowych okularów fotochromowych. Dosłownie za dwie a może za siedem minut przeprowadzimy bezpośrednią relację z otwarcia drzwi głównych gdzie teraz znajduje się nasz reporter. Halo, halo Mietku oddaje ci głos.

TOMEK- Halo, halo Franku dziękuje za głos i potwierdzam twoje słowa. Tu przed drzwiami też jest słonecznie a rozentuzjazmowany tłum krzyczy co chwilę "Open the dor, Open the dor" (czyt. Ołpen de dor). Drodzy państwo do końca tego nie rozumiem gdyż nową salę rehabilitacyjną, a właściwie jej drzwi główne otworzy o dziesiątej zero zero, znany i lubiany stróż nocny pan Ździch, który od urodzenia jest Polakiem - ale kto zrozumie zachowanie tłumu. Proszę państwa jest z nami także koło gospodyń miejskich- gostynińskie cimidziołchy, które na ten uroczysty dzień przygotowało dla nas sowicie zastawiony stół, wita nas tutaj chlebem i solą i oczywiście zaintonuje nam coś na polska nutę. Zapraszamy

PIOSENKA : Sonet "Czerwone jabłuszko"

PRZEMEK - Halo Mietku przerywam ci ponownie, gdyż dotarłem do najświeższych informacji. Muszę ci się przyznać, że trochę grzebałem w statystykach i wiem skąd inąt, że nie jest to pierwsze otwarcie znanego i lubianego pana Ździcha.

TOMEK - Halo, halo oczywiście, że nie. Pan Ździch jak mi wiadomo otwierał w swojej karierze zacięty zamek błyskawiczny, parasol i 296 razy puszkę coca - coli, a na swoim koncie ma również otwarte złamanie kości podudzia.

PRZEMEK - Halo Mietku przerywam ci ponownie bo już zaledwie jedna minuta dzieli nas od otwarcia. Przed momentem otrzymałem wiadomość z podziemnego parkingu gdzie ochroniarze udaremnili członkom formacji DROSS dokonanie podkopu. No cóż proszę państwa wielki dzień wielka chwila i wszystkim udzielają się emocje. Państwo przed telewizorami zapewne też żałujecie, że w tak upalnym dniu nie jesteście tu razem z nami w rozkrzyczanym, pachnącym potem tłumie przyszłych bywalców. Ale, ale otrzymuje właśnie wiadomość, że nie wszystkie zatrudnione tu osoby dotarły na swoje stanowiska a w związku z tym otwarcie będzie opóźnione o kilka minut. Łączymy się więc ponownie z naszym reporterem. Halo, halo Mietku.

TOMEK - Halo, halo Franku dziękuje za głos a przyda on mi się na pewno bo sam nie wiem czemu zacząłem krzyczeć razem z tłumem.

Korzystając z opóźnienia jakie się nam wdarło chciałbym przedstawić państwu dokument jaki przed tygodniem zarejestrowałem, a dotyczyć on będzie praktyki lekarskiej doktora medycyny, który otaczał będzie opieką lekarską osoby korzystające z Sali rehabilitacyjno- sportowej w Gostynine. Zapraszam państwa.

KUBA Lekarz: - No pacjent. Jak zdrowie?

DAMIAN Pacjent: - Źle.

Lekarz: - Więcej optymizmu!

ANGELIKA Śmierć: (przychodzi) - Witam doktorze. Będzie zejście.

Lekarz: - Odejdź Kostucho. Pacjent żyje!

Śmierć: - Poczekam. Wierzę w ciebie. (siada na pacjencie i podśpiewuje wesoło marsz pogrzebowy)

Pacjent: (histeryzuje) - Co ona tu robi? Niech odejdzie! JA CHCĘ ŻYĆ!

Śmierć: (lekce bardzo waży) - Uuu... jeju... żebyś się nie skichał...

Lekarz: (poufnie) - Prosiłem, żebyś nie przychodziła do mnie tak często. Ludzie już zaczynają gadać.

Śmierć: - Co ja zrobię? Ma ostre zapalenie wyrostka i umrze.

Lekarz: - Co?! Ja go leczę na wrzody! Nie wolno mu umrzeć na wyrostek! (do pacjenta) Bardzo pana proszę, niech pan umrze na wrzody!

Śmierć: (ciągnie pacjenta za policzki) - No... (zamyka mu oczy) Ach śpij kochanie...

Lekarz: (walczy) - Pobudka wstać, koniom wody dać... (otwiera mu oczy)

Śmierć: (śpiewa) - Aaa, były sobie kotki dwa... (zamyka oczy)

Lekarz: (śpiewa) - Panie Janie, niech pan wstanie... (otwiera)

Pacjent: - Doktorze!

Śmierć: - Na doktora nie licz. W zaświatach mówimy na niego "kombajn".

Lekarz: (zbiera się na desperacki akt) - WSTAŃ! Obowiązkiem lekarza jest walczyć ze śmiercią. Wstań! Będziemy walczyć!

Śmierć: (wstaje, bije lekarza w twarz, szarpie pacjenta)

Lekarz: - Co mu robisz? Co mu robisz?!

Śmierć: (wciąż szarpiąc) - Dreszcze... Podczas walki ze śmiercią zazwyczaj ma się dreszcze. (jeszcze raz uderza lekarza) Jeszcze?

Pacjent: - Doktorze, gorzej mi. Niechże pan jej przyleje!

Lekarz: - Nie mogę. To kobieta.

Śmierć: (wyjmuje pistolet) - Dobra, już czas.

Pacjent: - To już nic z tradycji nie zostało? Ani kościotrupa, ani kosy?

Śmierć: - Mało wiesz. Ja jestem śmierć nagła, a ta chuda to śmierć głodowa. (bawiąc się pistoletem) Cześć. (strzela)

Pacjent: - Już? Nie żyję?

Śmierć: - Nie, spudłowałam.

Lekarz: (widzi nagłą szansę) - Spudłowałaś. Teraz zostaw go mi.

Śmierć: - Dobra. Ty sobie lepiej radzisz.

PIOSENKA: Sonet "Czerwone jagody"

PRZEMEK - Halo Mietku czy mógłbyś przybliżyć nam strukturę społeczną tłumu otaczającego gmach przy ulicy Ozdowskiego.

TOMEK - Halo, halo Franku oczywiście, że mógłbym.

PRZEMEK- Halo, halo Mietku więc ją przybliż.

TOMEK -Halo, halo Franku już to robię a więc tłum przed drzwiami to w pierwszych rzędach osoby cierpiące na bezsenność albowiem żeby stanąć w pierwszej linii trzeba tu było być ok. 22 już wczoraj. Zaraz za nimi lekko z lewej bezrobotni ,dalej wycieczki szkolne, a po prawej pensjonariusze z zaprzyjaźnionego z naszym miastem Ciechocinka. Noo a potem to już kolejno matki z dziećmi, emeryci, młodzież, renciści, nauczyciele. O i w tym miejscu , korzystając z opóźnień w otwarciu przybliżę Państwu sylwetkę trenera zatrudnionego , jako koordynator w Sali rehabilitacyjno- sportowej. sfilmowaliśmy go w tutejszej szkole dla dorosłych, gdzie prowadzi lekcje w-f.

MARCIN G -Trener: <gwizd> Szczypiorowski, tumanie ile razy mam ci powtarzać "na rękach a nie na głowie"! <puk><puk>

MARCIN G: Proszę!

Michał S. -Babuchowa: Dzień dobry.

MARCIN: Ooo dzień dobry.

MICHAŁ: Ja do Pana.

MARCIN: Pani do mnie?

MICHAŁ: Tak.

MARCIN: A to padam do nóżek. <trener robi pompki> Całuję rączki.

MICHAŁ : Łoooch.

MARCIN : Niestety pączków nie przyniosłem bo dzieciaki wyżarły wszystko ze sklepika.

MICHAŁ : Aaa nie szkodzi. Zostałam wezwana w związku z postępami mojego syna w nauce.

MARCIN : Ooo... Jak nazwisko syna?

MICHAŁ : Takie jak moje.

MARCIN : Mmm... To znaczy?

MICHAŁ : To znaczy Babuch.

MARCIN : Babuch?

MICHAŁ : Tak.

MARCIN : Pani jest matką Romka Babucha?

MICHAŁ : Tak.

MARCIN : No by się Pani wstydziła.

MICHAŁ : No co? W domu powiedział, że chodzi.

MARCIN : Chodzi, chodzi... Jak pokraka. A w dodatku cały czas na wagary. I ma nieopanowane minimum programowe.

MICHAŁ : Mini... mini... A czego nie umie?

MARCIN : Jak to czego nie umie? Szpagatu.

MICHAŁ : Coś Jeszcze?

MARCIN : Noo do dziś ma niezaliczony skok przez kozła.

MICHAŁ : No proszę jak się gówniarza w domu pytam to nigdy nie ma nic zadane, nigdy. Ja już z nim porozmawiam jako matka.

MARCIN : Taa... STAĆ! W tył zwrot! Zbiórka w dwuszeregu! Bacznośc! Kto w '74 strzelił Anglikom bramkę?

MICHAŁ : Gadocha.

MARCIN : Może i Gadocha... no ale i tak nie zda.

MICHAŁ : Nie no ale pfff z w-f'u nie zda?

MARCIN : NIE ZDA! <trener przewraca statyw>

MICHAŁ : Zepsuł Pan statyw.

MARCIN : NIE ZDA!

MICHAŁ : No ale nie ma żadnego ratunku?

MARCIN : A co ja GOPR jestem?

MICHAŁ : Nieee... ale Pan taki wysportowany to myślałam, że może by Pan coś poradził. <matka maca bicepsy trenera>

MARCIN : Hy, hy ,hy radził, nie radził na osobności to może i bym poradził...

MICHAŁ : Łoooch.

MARCIN: Skoro Pani odrabia za niego lekcje...

MICHAŁ : A skąd.

MARCIN: A stąd hehe skoro pisze Pani za niego wypracowania

MICHAŁ : A skąd.

MARCIN : A stąd hyhy to może by Pani zaliczyła za niego skok przez kozła ahahahaha. <Babuchowa skacze przez kozła>

MICHAŁ : Zaliczyłem? <trener zdejmuje Romkowi peruke>

MARCIN: Babuch... Co ty oszalałeś? Za własną matkę się przebierasz?

MICHAŁ: Co robić sorze?

MARCIN : No to teraz Babuch...

MICHAŁ: Wiem, wiem "zabierać papiery i won ze szkoły".

MARCIN: Nooo... Eeee. Zaliczę Ci.

MICHAŁ : Jak to? Wszystko?

MARCIN : Tak ale pod jednym warunkiem.

MICHAŁ : Dobra, pod jakim?

MARCIN : Jutro są imieniny u dyrektora... No nie mam z kim pójść. <zakłada Babuchowi perukę> Pójdziesz ze mną.

MICHAŁ : Sorze ale jutro nie mogę.

MARCIN : Co to znaczy "nie mogę"?

MICHAŁ : Bo jutro idę z Panem od techniki.

PRZEMEK -Jestem pod wrażeniem, fantastyczny człowiek, potrafiący się odnaleźć w każdej sytuacji, ale wracając do naszego otwarcia

- Mietku a czy to prawda, że pierwszych kilkanaście osób otrzyma drobne upominki? Między innymi: telewizor, kamerę, rower górski i roczny karnet wstępu drzwiami dla personelu?

TOMEK - Haloo, haloo ależ oczywiście, że to prawda ale też nie do końca. Skąd inąt bowiem wiem, że nagrodami będą równie atrakcyjne kolorowe długopisy, 12 worków z ziemią ogrodową i komplet spinaczy do bielizny.

PRZEMEK - Ale, ale przerywam ci w tej chwili Mietku bo oto mamy końcowe odliczanie 3...2...1...(teraz komentator mówi w zwolnionym tempie) I poszli na początku wszyscy razem głównym hollem po lewej jakby szybciej młodzież (powrót do normalnego tempa) Ale i emeryci nie wyglądają na wycieńczonych. Emeryci w ogóle nie wyglądają na wycieńczonych. Ale co to z prawej mamy lekką kraksę, tak z prawej straszliwa kraksa. Ale teraz już zakręt a stąd już tylko kilkanaście metrów do stanowiska z piłkami. Ale wróćmy do naszego reportera. Halo, halo Mietku.

TOMEK - Halo, halo Franku dziękuję, że znów się łączymy bo może się okazać, że to moje ostatnie wejście antenowe. W tej chwili jestem niesiony lawiną tłumu. Tłum wyraźnie przyśpiesza. Właśnie mijam regał z piłkami. Tłum wyraźnie przyśpiesza. Stanowisko z hantlami. Rowery, bieżnie.. O MATKO!

PRZEMEK- Halo Mietku ... Mietku... Mieczysław...

No cóż drodzy państwo. Kończymy naszą relacją. A ja pokuszę się o kilka zdań podsumowania pierwszego dnia działalności Sali rehabilitacyjno sportowej w Gostynine. Zgłoszono 12 złamań kończyn dolnych, Pan Edmund rozbiegł się tak na bieżni , że jest poszukiwany listem gończym. Największym zainteresowaniem cieszyły się naturalnie panie rehabilitantki i oczywiście koło gospodyń miejskich- gostynińskie cimidziołchy, na których występ serdecznie zapraszamy.

PIOSENKA: Sonet "Szła dzieweczka do laseczka"

( W refrenie)

Tą piosenką dziękujemy Państwu za uwagę. Zbieżność imion i nazwisk jakimi się posługiwaliśmy była przypadkowa, a sytuacje które przedstawiliśmy były tylko wytworem naszej wyobraźni. Dziękujemy.

CD PIOSENKI (ukłony))

DO SZKOŁY CZAS

No i stało się - rozpoczął się nowy rok szkolny 2008/2009. Zmieniła się nieco obsada wychowawcza naszej grupy. Pani Halinka troską swą otacza teraz grupę chłopców, a Pani Iwonka dba o bezpieczeństwo dzieciaków w nocy. Do nas przyszły dwie wychowawczynie pracujące dotychczas z grupami interwencyjnymi - Pani Renatka i Pani Beatka. Ze starego składu została Pani Magda. Mimo, że usamodzielniła się dość liczna gromadka naszych koleżanek, wcale nie jest nas mniej. Z początkiem września powitaliśmy w grupie sześć nowych wychowanek (Ewelinę, Monikę, Olę, Angelikę, Dominikę, Paulinę), a lada chwila dołączą do nas jeszcze dwie (Emilia i Weronika). Razem w grupie jest nas aktualnie 17, z czego cztery dziewczyny mieszkają w mieszkaniu usamodzielnienia. Takie mieszkanie, to marzenie każdej z nas. Lada chwila powstanie jeszcze jedno takie mieszkanko, w którym będą mogły zamieszkać trzy dziewczyny. Które z nas tam trafią ? Okaże się już niebawem i na pewno Wam o tym napiszemy.

Póki co mieszkamy sobie w trzech przytulnych pokojach, a niebawem uruchomimy jeszcze jeden. Na razie jest pusty, bo wymaga odnowienia. Mamy już tapety, uszkodzone meble wymieniliśmy na używane, ale w lepszym stanie. Trochę pracy i pokoik będzie jak nowy.

Oprócz prac remontowych, czeka nas również wyzwanie artystyczne. 22- go października nastąpi otwarcie w naszej placówce sali rehabilitacyjnej. Będzie to bardzo ważna uroczystość, którą planujemy wspólnie z grupą chłopców uświetnić nowym spektaklem w ramach działalności Koła Teatralnego i Muzycznego. Scenariusz już jest praktycznie przygotowany więc nie pozostaje nic innego jak zacząć próby. Mamy nadzieję, że i tym razem uda się przygotować spektakl, który spotka się z ogromnym uznaniem naszej publiczności.

SEMESTR W RYTMIE ZMIAN

Bieżący semestr rozpoczęliśmy w postaci jednej koedukacyjnej grupy usamodzielnienia liczącej łącznie 20 osób. Taka postać grupy funkcjonowała do Świąt Wielkanocnych. Po nich powróciliśmy ponownie do dawnej formy tj dwóch grup usamodzielnienia- chłopców oraz dziewcząt.

Do grupy dziewcząt przyjęto w bieżącym semestrze 3 osoby Sylwię, Agnieszkę i Grażynę, natomiast do grupy chłopców Dawida i Fabiana. W trakcie semestru usamodzielnili się: Damian, Kamil oraz mieszkaniec mieszkania usamodzielnienia Sebastian . W mieszkaniu na miejscu Sebastiana zamieszkał Marcin. W trakcie wakacji bądź po ich zakończeniu usamodzielnią się jeszcze: Kasia, Anetka i Agnieszka.

Kadra wychowawcza grupy usamodzielnienia również uległa zmianie- ponownie pracuje z nami pani Halinka, przyszły również dwie nowe Panie- p. Iwonka i p. Monika.

W wyniku ponownego rozdzielenia się grup konieczne było zagospodarowanie wyłączonych z użytku pomieszczeń. W ten sposób przywrócono świetlicę gr chłopców, 3 sypialnie, pokój wychowawców, oraz kuchenkę. Wychowankowie na nowo zostali rozlokowani w pokojach.

Pracy przy tym było wbród- ponownie panowie wytężali swoje mięśnie przenosząc tapczany, szafy, mniejsze i większe szafki, dziewczęta zwinnie jeździły po podłogach szczotkami , mopami, myły regały- po prostu sama rozkosz. Wspólnymi siłami z tymi zmianami uwinęliśmy się w niecały tydzień.

Zakończył się również remont łazienek na piętrze- teraz są piękne jak z obrazka. Zakupiliśmy do nich nowe wieszaczki, lustra, suszarki podsufitowe. Chłopcy zamontowali je samodzielnie, a mistrzem „złota rączka” w tej dziedzinie okazał się Marcin.

Mijający rok szkolny przyniósł wiele zmian- zmieniali się wychowankowie, wychowawcy, kształt grupy. Przed nami wakacje- czas swobody, beztroski, radości. Część z nas wyjedzie do rodzin, część pozostanie w placówce. Mimo, że do nowego roku szkolnego zostały ponad dwa miesiące czasem zastanawiamy się jaki on będzie, co z sobą przyniesie? Odpowiedzi na te pytania poznamy za jakiś czas, natomiast póki co życzymy wszystkim udanych i słonecznych wakacji.

Pożegnania nadszedł czas…

Zbliżają się wakacje, a co za tym idzie coroczny okres pożegnań usamodzielniających się wychowanków. W tym roku żegnamy czworo naszych przyjaciół- Sebka, Kaśkę, Anetę i Agnieszkę. Chcieliśmy, aby moment pożegnania był zarówno dla nich jak i da nas znaczący i wyjątkowy. Wspólnie z naszymi wychowawcami wpadliśmy na świetny pomysł zorganizowania pikniku nad jeziorem. Miejscem biesiadowania stała się plaża nad jeziorem Zdworskim. Wszystko odbyło się jak należy- pogoda była przepiękna, woda w jeziorze ciepła, węgiel pod grillem nie przygasał, goście dopisali. A goście byli nie byle jacy- odwiedzili nas motocykliści z płockiego klubu SOKÓŁ- na plaży stanęły przepiękne motory. Odbyły się również rozgrywki w piłkę nożną, nasi wychowankowie kontra motocykliści- wynik 7:6 dla naszych. W tak miłej atmosferze spędziliśmy całe popołudnie i wieczór.








KOLEJNA OSIEMNASTKA

Sobota 27.04.2008 była niezwykle udanym dniem. Na placu za naszym domem pojawiły się suto zastawione stoły i zaczął unosić się dym ze znajdującego się tuż obok nich grilla. Zapytacie cóż to za okazja? A okazja była nie byle jaka, gdyż Kamil i Beata właśnie ukończyli osiemnaście lat. Pogoda była przecudna, więc grillowanie było niezwykle odpowiednią formą uczczenia tej ważnej chwili w życiu naszych przyjaciół. Jak to już zwykle bywa nie mogło zabraknąć gości, prezentów ,życzeń no i oczywiście tortu. Nie lada sztuką było jednak podpalenie na nim świeczek, gdyż urwis wiatr szybko gasił każdą podpaloną świeczkę. Gdy udało nam się wygrać walkę z żywiołem i jubilaci zdmuchnęli świeczki, przyszła pora na jedzenie pyszności, które zawitały na naszych stołach. Czas umilała nam rozchodząca się z wystawionych na zewnątrz głośników. W tej miłej atmosferze nasi drodzy jubilaci otrzymali swoje pierwsze dorosłe lanie- 18 pasów na zadek. Dla Beaty byliśmy dość łagodni, natomiast Kamil długo pamiętał wymierzone mu razy.

Czas mijał bardzo mile i jak się z czasem okazało również aktywnie. Chłopcy rozegrali mecz w piłkę nożną, natomiast koedukacyjny mecz rozegraliśmy w piłkę siatkową. W rozgrywkach uczestniczyli również nasi wychowawcy- pan Kamil zawzięcie kopał w piłkę, natomiast Panie Madzie z poświęceniem angażowały się w serwowanie, atakowanie i odbieranie serwów. A oto kilka wspomnień utrwalonych na karcie pamięci aparatu fotograficznego.







A tak to u nas jest po zmianach

    Bieżący rok szkolny rozpoczęliśmy zupełnie zwyczajnie: dwie grupy usamodzielnienia, to samo piętro, Ci sami wychowawcy, no może troszkę nas (wychowanków) doszło, troszkę się wcześniej usamodzielniło. Ale jak wszyscy wiemy, życie niesie ze sobą wiele zmian i niespodzianek. W październiku okazało się, że konieczne jest połączenie grup i ma zostać tylko jedna- koedukacyjna. Część z nas wróciła do grup macierzystych, muszą troszkę poczekać zanim do nas powrócą- nieco wydorośleć i dojrzeć do pełnienia obowiązków, których tak wiele jest w naszej grupie. Z żalem żegnaliśmy również wychowawców, odeszła od nas Pani Ania, Pani Halinka i Pani Madzia M. Opieką swą i troską otoczyły dzieci z młodszych grup wychowawczych. Z nami pozostali: Pani Madzia D., Pani Gosia, Pani Janeczka i Pan Kamil. Po pewnym czasie Pani Janeczka nieco podupadła na zdrowiu i aktualnie przebywa na urlopie zdrowotnym. Na jej miejsce powróciła Pani Magda M.
    Łączenie grup było dla nas niezwykle pracowitym okresem- szalona przeprowadzka głównie chłopców na stronę piętra, która dotychczas stanowiła teren grupy dziewcząt. Przenoszenie mebli, rzeczy osobistych, wyposażenia pokoju wychowawców itp., itd….Ale po pewnym czasie uporaliśmy się z tym i teraz wszystko jest już na swoim miejscu w ładzie i składzie. Po zamieszaniu z wyposażeniem pozostało jedynie się damsko- męsko„dotrzeć”. Jak świat światem od zawsze wiadomo, że płeć żeńska jest znacznie bardziej pedantyczna i drobiazgowa niż męska, troszkę czasu zajęło naszym paniom zanim pogodziły się z tym faktem.
    Po połączeniu grup mamy do dyspozycji sześć pokoi mieszkalnych, pokój wychowawców, kuchenkę, dwie świetlice oraz  dwie łazienki. Łazienka dziewcząt została właśnie wyremontowana, niebawem czeka nas remont łazienki chłopców.
    Aktualnie po roszadach nasza grupa liczy 20 osób- 9 dziewcząt i 11 chłopców. Oprócz naszej gromadki w skład grupy wchodzi dwóch chłopców i cztery dziewczęta mieszkające w mieszkaniach usamodzielnienia. Jeżeli chodzi o szkoły w których się uczymy to wygląda to następująco:
gimnazja- 7 osób
zasadnicze szkoły zawodowe- 14 osób
szkoły średnie- 5 osób.
    Dwoje z nas- Agnieszka i Sebastian w tym roku przystąpi do egzaminu maturalnego. Oczywiście wszyscy mocno trzymamy za nich mocno kciuki.


To dopiero była impreza.

    Jak zwykle, gdy w naszej grupie nadchodzi czas osiemnastych urodzin wszyscy zaczynamy się radować i intensywnie snuć plany związane ze zbliżającą się imprezą. Tym razem w dorosłość wchodzili: Wiola, Aneta i Damian. Wspólnie postanowiliśmy, że uroczystość będzie przebiegała w bardzo swojskich klimatach- muzyka biesiadna i discopolo , oczepinowe zabawy, bigos itp.
    Jak zaplanowaliśmy- tak zrobiliśmy, a przygotowań było co niemiara. Wyobrażacie sobie ile trzeba się napracować, nadźwigać zakupów na przeszło 50 osób. Na szczęście chłopcy wytężyli swoje mięśnie, dziewczęta błysnęły talentem kulinarnym i udało się. Imprezę zorganizowaliśmy na pięknie odnowionej niedawno stołówce naszego Domu. Poustawialiśmy stoły i krzesła udekorowaliśmy pomieszczenie balonami i bibułą- klimat wręcz karnawałowy.
Najwięcej przygotowań oczywiście czekało nas w dniu uroczystości (sobota 02.02.2008)- jak zwykle walka z czasem mimo, że wszyscy pracowali na wysokich obrotach.
    No i wreszcie nadeszła magiczna godzina 17.00- i zaczęło się. Oprócz pełnej obsady wychowawczo- wychowankowej naszej grupy na uroczystość przybyli zaproszeni goście: Dyrekcja placówki, niektórzy wychowawcy, rodzina i przyjaciele jubilatów. Aby wszystko szło sprawnie Sebek i Przemek pełnili rolę konferansjerów (w tych niebieskich koszulkach i granatowych kamizeleczkach wyglądali przecudnie), A, że chłopcy obdarzeni są ponadprzeciętnym poczuciem humoru natychmiast wprowadzili wszystkich zgromadzonych w wesoły nastrój.
    Jak to już zwykle bywa na imprezach osiemnastkowych  zanim nastanie czas baletów i hulanek trzeba wyściskać jubilatów, życzyć im szczerze wszystkiego co najlepsze i zarzucić ich mnogością prezentów. Tak było oczywiście i tym razem, nie zabrakło również gromkiego „Sto lat” i zdmuchiwania świeczek z tortów. W związku z tym, że z naszej Wioli jest nie lada  wokalistka jeden z nich Pani kucharka pomysłowo przystroiła słodkim mikrofonem.
    Po życzeniach, prezentach i torcie nadszedł czas na ciepły posiłek, a po nim rozpoczęły się tańce. Najpierw Wiola zaprosiła wszystkich do zabawy w pociąg, który miała poprowadzić Pani dyrektor Monika. Chyba nikt z nas nie przypuszczał, że ma taka kondycję, zanim zabawa dobiegła końca młodzież była ledwo żywa. Niemniej jednak szybko odsapnęliśmy i bawiliśmy się dalej na pełnych obrotach.
    Dla gości Wiola przygotowała jeszcze jedną fajną zabawę- w skrócie polegała ona na tym, że każdy uczestnik miał przydzieloną jakąś funkcję (woźnicy, króla, królowej, koła od wozu, bądź konia). Wiola czytała opowiadanie i gdy padła nazwa np król- osoba pełniąca tę rolę musiała wstać z krzesełka i je obiec- jeśli się pomyliła za karę zjadała cytrynę. Mistrzem w zajadaniu kwaśnych owoców został Kuba- biedaczek mylił się co chwilę. A i Wioli się nie upiekło- pomyliła się w czytaniu i tez otrzymała przekąskę- śmiechu było co niemiara.
    Nasi roztańczeni Panowie również przygotowali niespodziankę- pokaz breakdance’a, musimy przyznać, że byliśmy pod wrażeniem.
    Uroczystość trwała do 22.00, po pięciu godzinach hulanek nadszedł czas sprzątania- zmywaliśmy, nosiliśmy, ustawialiśmy, zamiataliśmy, myliśmy…….. bez końca. Daliśmy jednak radę i już czekamy na kolejną „osiemnastkę” w naszej grupie.







    Zbliżały się Święta Bożego Narodzenia - Święta bardzo magiczne i cudowne dla wszystkich ludzi, jednak nasi młodsi koledzy, często w tym cudownym dniu byli z dala od swoich rodzin – pozostawali w placówce. Dlatego, każdy starał się, aby okres Świąt był dla najmłodszych dzieci, jak najbardziej radosny.
       Dla uświęcenia więc Świąt i ku uciesze najmłodszych wychowanków naszego Domu, postanowiliśmy (w ramach działającego przy naszym Domu kółka teatralnego) przygotować świąteczną bajkę ,pt . „Będzie Boże Narodzenie”
    Obyliśmy mnóstwo prób, sprzeczek, napięć i salw śmiechu, Aż wreszcie nadszedł dzień występu. Oprócz dzieci i naszych pracowników, na wieczór wigilijny zaproszone były władze naszego miasta, a także nasi sponsorzy.
    Nasz występ baaaardzo się podobał, dlatego postanowiliśmy wystawić naszą bajkę innym dzieciom. W kolejnych dniach przedświątecznych odwiedziliśmy wszystkie gostynińskie przedszkola z naszym przedstawieniem. Warto było – dzieciaki były uradowane, a my pełni satysfakcji. Za rok powtórzymy to przedsięwzięcie. Mamy nadzieję, że wszystkim goszczącym na naszej stronie Świętą upłynęły w atmosferze ciepła i miłości, my życzymy Wam SZCZĘSLIWEGO 2008-go ROKU.
    A oto scenariusz naszej bajki- mamy nadzieje, że spotka się z Państwa uznaniem.

   
Będzie Boże Narodzenie

 Kołysanka – dziewczyny ( Śnieżynki)


Mikołaj IV
Co się dzieje!! ? Do diabła! Chciałem powiedzieć do Mikołaja!! Co to jest?
Mikołaj V
Szybko! Szybko!
Mikołaj najpoważniejszy
Stop! Stop! Nikt Was nie budził, bo nie było potrzeby! W tym roku nie będzie Bożego Narodzenia.
Wszystkie Mikołaje
Co?! W tym roku nie bę- dzie Bo-że- go Na- ro – dze-nia????
Mikołaj Najpoważniejszy
Nie będzie
Mikołaj 4
To niemożliwe! Ludzie! Chciałem powiedzieć : Mikołaje!!!!
Mikołaj 2
To skandal! Nikt z nami tego nie uzgadniał!
Mikołaj 3
To samowola! Dawać Mikołaja Sprawozdawcę! Gdzieś trzeba dzwonić! Cos trzeba robić!
Wszyscy śpiewają: Manipulacje
Wychodzi Mikołaj sprawozdawca
Mikołaj Sprawozdawca
Naprawdę nie będzie Bożego Narodzenia!
Mikołaj 1
Co???!! Co ???? Kto tak powiedział???
Mikołaj 2
Oszalałeś! Boże Narodzenie musi być!
Mikołaj 3
Ty wiesz co to jest Boże Narodzenie! Chcesz żebyśmy zostali bezrobotni?
Mikołaj Sprawozdawca
Komputer powiedział, że nie będzie Bożego Narodzenia!
Wszystkie Mikołaje
Kom- pu- ter????!!!!!
Mikołaj Sprawozdawca
Tak komputer
Mikołaj 2
O matko Mikołajska!
Mikołaj 4
Ludzie! Chciałem powiedzieć Mikołaje! Cos trzeba zrobić. Może komputer się pomylił?
Sprawozdawca
Nie. Komputer się nie myli!
Wszyscy patrzą na komputer
Mikołaj Najpoważniejszy
Zapytaj go jeszcze raz.
Cisza
I głos:
BO- ŻE- GO – NA- RO- DZE- NIA    BRAK
Jęk zawodu
Mikołaj 5
To przez ten wredny komputer!
Mikołaj 1
Eee tam! Co ma do tego komputer! Na całym świecie ludzie korzystają z komputerów, pracują dzięki nim szybko i dokładnie.
Mikołaj 2
No i co z tego? Ale komputery są nieczułe i niewrażliwe.
Piosenka Dla kogo to wszystko

Mikołaj 2
A Wigilia? A choinka? A kolędy? A pasterka? To już nic nie będzie?
Mikołaj Sprawozdawca ( drżącym głosem)
Nnnnie wiemmm…
Mikołaj 1
Spytaj komputera
Sprawozdawca przyciska guziczki. Komputer milczy. Sprawozdawca przyciska szybciej nerwowo. Komputer milczy.
Mikołaj 3
A widzisz? Do kitu ten komputer. Głupi jest i tyle!
Sprawozdawca
Nie jest głupi, tylko skąd ma wiedzieć, czy będzie Wigilia i choinka, i kolędy, i pasterka, jeśli nikt nie zakodował w jego pamięci takich informacji
Mikołaj Najpoważniejszy
A o tym Bożym Narodzeniu to kto mu powiedział?
Sprawozdawca
Nikt. Komputer nie zarejestrował żadnej prośby do Mikołaja, żadnego listu, żadnej karteczki. Nic. Nic nie otrzymał. I wysunął logiczny wniosek: Bożego Narodzenie nie będzie.
Mikołaj 1
A przecież rozrzuciliśmy miliony ulotek: Mikołajowa Agencja Usługowa poleca szeroki zakres działalności.
Mikołaje patrzą  po sobie
Mikołaj 2
Żadnego listu?
Mikołaj 3
Żadnej karteczki?
Mikołaj 4
Ani nawet modlitewki do Mikołaja?
Mikołaj 5
A sny? Nikt nie śnił o prezentach od Mikołaja?
Mikołaj Sprawozdawca
Nic. Kompletnie
Mikołaje znów patrzą po sobie przerażająco smutno. Wtem słychac pukanie.
Mikołaje ( wszystkie zrezygnowanym głosem)
Proszę!
Wchodzą dwa Aniołki
Mikołaj 2
Ooo… Aniołki. Co chcecie Aniołki?
Aniołek 1
Przyszłyśmy poćwiczyć kolędy. Już czas.
Mikołaje kiwają  głowami z politowaniem
Aniołek 2
Zacznijmy od tej najpiękniejszej
Cicha noc

Aniołek 1 ( przerywa gwałtownie)
Nie! Nie! Ta jest za smutna na początek.
Lepiej tę wesołą
Przybieżeli do Betlejem
Śpiewa coraz wolniej i ciszej, patrząc na miny mikołajów
Chwała na wy….
Aniołek 1
Co??? Nie zamierzcie ćwiczyć kolęd?
Mikołaj 3
Niech im ktoś wreszcie powie prawdę!
Mikołaj Najpoważniejszy
W tym roku nie będzie Bożego Narodzenia …
Mikołaje nie wytrzymują i wybuchają  płaczem.
Aniołek 1 ( do Aniołka 2)
Nie będzie ??? To co my mamy zrobić z listami??
Mikołaj 5
Jakimi listami?
Mikołaj 1
Przecież żadne listy nie przyszły.
Aniołek 2
Przyszły. Przyszło wiele listów.
Aniołek1 ( do aniołka 2)
Przynieś worek
Aniołek przyciąga duuuży wór
Aniołek 2
Przyszły na stary adres:
Ś-W-I-Ę-T-Y   M-I-K-O-Ł-A-J
WSZYSTKIE Mikołaje uderzają się dłonią w czoło
Mikołaj 1
No, proszę, chcieliśmy sobie unowocześnić pracę.
Mikołaj 2
Komputera nam się zachciało
Mikołaj 3 ( do Mikołaja1)
To Ty wymyśliłeś komputeryzację Mikołajewa!!!
Do Mikołaja 4
A czy nie Ty wymyśliłeś nową nazwę (ironicznie) Mikołajowa Agencja Usługowa…
Mikołaj 4
Mało brakowało, a dzieci nie otrzymałyby prezentów
Mikołaj Najpoważniejszy
Dajcie spokój! Było minęło, wracamy do starych zwyczajów.
Mikołaj 5
Kochane Aniołki! Jak ja Was lubię!
Aniołek 1
A zeszłego roku wytarzałeś mnie w śniegu! Mało się nie rozchorowałem!
Aniołek 2
A mnie podciąłeś nogi na ślizgawce!
Mikołaj 5
Kto się czubi, ten się lubi. Ale jeśli nie lubicie takich żartów to już nie będę.
Aniołki ( razem, energicznie kręcąc głowami)
Nie lubimy
Mikołaj 5
Dobrze, dobrze, nie będę. Słowo Mikołaja.
Aniołki( razem)
No to my już nie będziemy się gniewać!
Mikołaj Najpoważniejszy
Ale jeśli Boże Narodzenie jest normalne, to kolędy trzeba przećwiczyć, podajcie ton
Aniołki podają ton( wszyscy śpiewają zachęcając widownię)
Wśród nocnej ciszy

Mikołaj Najpoważniejszy
Dziękuję. Dziękuję. Teraz do roboty
Mikołaje wyciągają listy, siadają, czytają z zainteresowaniem. Aniołki zaglądają im przez ramię. Z niektórymi listami Mikołaje podchodzą do brzegu „ sceny” i czytają głośno fragmenty.
Mikołaj 1
O. Monika 6 lat:
„ Święty Mikołaju, chciałaby dostać laleczkę”
O !!! lalek na magazynie mamy bardzo wiele, spełnimy twoje marzenie.
Mikołaj 3
Pawełek , lat 3: „ Kochany Mikołaju, chciałbym duuuży samochód”
Hm, Pawełek nie ma pewnie prawa jazdy więc specjalnie dla niego wynajdziemy największy, z najmniejszych oczywiście samochodzików.
Mikołaj 5
A tu Ola pisze:
„ Chciałabym dostać zeszyt i piórnik” Przyniesiemy Ci Olu zeszyt  i długopisy i prześliczny pamiętnik.

Mikołaj 2
O, a tu jakiś taki pomięty list, ciekawe od kogo? A to Staś pisze - „ chcę , żeby mnie ………. Wszyscy kochali” O to już będzie cięższa robota i potrzebne będą do tego aniołki.


Wychodzą aniołki i wszyscy śpiewają finałową piosenkę






Mikołajkowy Turniej o Puchar Starosty Gostynińskiego w Tenisie stołowym

W dniu 7 grudnia 2007 roku w Gostynińskim Centrum Edukacyjnym, Mikołajkowy już po raz kolejny odbył się Turniej o Puchar Starosty Gostynińskiego  dla wychowanków PZPO-W w Gostyninie. Tradycyjnie z grupy usamodzielnienia w turnieju tym wystartowało wielu wychowanków. Walka o zwycięstwo była naprawdę zajadła, jednak równocześnie przebiegała w zdrowej sportowej atmosferze. W kategorii Szkół Średnich Chłopców wygrał Marcin G, który okazał się lepszy od Kamila R. oraz Marcina N. Wśród dziewcząt w tej samej kategorii wygrała tak jak przed rokiem Paulina W, która okazała się lepsza od Wioletty M. Nasz wychowanek Damian G. zwyciężył natomiast w kategorii szkół gimnazjalnych. Wszyscy uczestnicy turnieju byli zadowoleni z mile spędzonego czasu.
 

Przedstawienie „Nie pal proszę”

W grupie usamodzielnienia wielu wychowanków pali papierosy. Z tego powodu w dniu 30 listopada 2007 roku wychowankowie tej grupy, zorganizowali przedstawienie, które miało ukazać szkodliwość palenia tytoniu. Na przedstawienie te zostali zaproszeniu wychowankowie innych grup socjalizacyjnych i interwencyjnych, którzy mają problem z nałogiem nikotynowym. Najpierw dwie wychowanki, które nie palą papierosów przedstawiły informacje o szkodliwości tego nałogu. Kolejnym etapem było przedstawienie scenki sytuacyjnej, w której udział brali „palacze”. Scenka miała nakłonić do rzucenia nałogu. Po przedstawieniu wszyscy uczestnicy byli podzieleni na grupy i mieli wymyśleć hasła antynikotynowe.. Na koniec spotkania wszyscy uczestnicy wypełniali ankietę, której celem było sprawdzenie czy poprawnie zapamiętali informacje o szkodliwości palenia nikotyny. Myślę, że może chociaż kilku wychowanków teraz zastanowi się nad szkodliwością tego nałogu i rzuci go.    




Materiały archiwalne...

| Grupa usamodzielnień dziewcząt | Grupa usamodzielnień chłopców |


 

Witamy po wakacjach

Chociaż to już wrzesień, to w pamięci mamy jeszcze wakacje. A jest co wspominać!
Paulina, Kasia, Sylwia i Aneta były przez cały tydzień w Zakopanem, a następny tydzień opalały się na bałtyckiej plaży. Niestety nie wszyscy mieli tyle szczęścia. Aż siedem dziewcząt spędziło prawie całe wakacje w placówce. Chociaż nielicznym znów się udało wyjechać na tygodniowy obóz żeglarski. Tym razem była to Paulina i Kasia. Pozostałe osoby mogły korzystać z pięknej pogody i opalać się nad pobliskim jeziorem.
Szkoda, że wakacje trwają tak krótko!
Żeby przejść do bieżących wydarzeń wypada napisać co działo się przez ten rok w naszej grupie -- a trochę się działo!
Już tradycyjnie przygotowaliśmy dla naszych wychowanków uroczystości z okazji 18 urodzin. Jako pierwsza w dorosłe życie weszła Ewelina, dla której została przygotowana niespodzianka w postaci zaproszonej młodzieży z Placówki Opiekuńczo-Wychowawczej z Płocka. Była wspólna dyskoteka i poczęstunek.
Na bieżąco robiliśmy powitania dla nowych wychowanek w formie uroczystej kolacji.
W tym roku wspólnie z grupą chłopców przygotowaliśmy dwie uroczystości okolicznościowe, pierwszą na Dzień Nauczyciela, drugą z okazji Wigilii Świąt Bożego Narodzenia. W obydwu uroczystościach młodzież z naszych grup wykazała się niezwykłym talentem aktorskim i zdobyliśmy uznanie publiczności w postaci wielkich braw.
Jednak najwięcej pracy i czasu poświęciliśmy na zorganizowanie zjazdu na 5-lecie istnienia grup usamodzielnień. Zaprosiliśmy byłych wychowanków i wychowawców. Przygotowaliśmy dla nich program artystyczny, w którym nie omieszkaliśmy popisać się naszym talentem aktorskim. Goście obejrzeli bajkę pt. "Książe szuka żony", oprócz tego przygotowaliśmy smaczny poczęstunek i dyskotekę. Na koniec obejrzeliśmy kronikę, trochę powspominaliśmy stare czasy i zebraliśmy pamiątkowe wpisy do kroniki. Było miło i sympatycznie.
W czerwcu opuściły nas trzy wychowanki, które ukończyły szkołę i usamodzielniły się (Ania R, Ania S, Ewelina). Dziewczętom, które odchodziły urządziłyśmy w czerwcu wspaniałe pożegnanie. Był grill na plaży nad jeziorem Białym. Połączyłyśmy tę uroczystość razem z 18 urodzinami Pauliny i Ani S. Były więc życzenia, tort i prezenty.
Rok szkolny 2007/2008 rozpoczynamy w dość dużym składzie osobowym. Jest nas 15 osób. Doszło do nas 5 dziewcząt (Gosia, Milena, Ewa, Gosia, Wiola ). Mamy nadzieję, że w takim składzie będzie się nam fajnie mieszkało.
W tym roku zaplanowaliśmy sobie wyjazd na kilkudniową wycieczkę. Mamy trochę zaoszczędzonych pieniędzy z ubiegłego roku. Resztę chcemy zarobić starym zwyczajem, czyli sprzedając stroiki wielkanocne i bożonarodzeniowe. A że rąk do pracy nie powinno brakować więc jesteśmy dobrej myśli.
Wiele z nas rozpoczęło naukę w nowych szkołach (Marta, Paulina, Sylwia, Beata, Ola, Magda), więc musimy dać z siebie wszystko, aby pokazać się z jak najlepszej strony.
Mamy również pełen skład mieszkanek w mieszkaniu usamodzielnienia. Do Oli i Agnieszki, które mieszkały tam przez cały ubiegły rok doszła Magda i Agata. Życzymy dziewczynom powodzenia w samodzielnym gospodarzeniu!
Warto podkreślić, że tylko dwie osoby wśród całej naszej grupy usamodzielnienia dziewcząt są pełnoletnie (Paulina i Agnieszka). Pozostałe dziewczęta są w wieku 14 -- 17 lat. Musimy się więc jeszcze dużo nauczyć jeżeli chodzi o umiejętności kulinarne i gospodarcze.
Zaczęliśmy więc od kolacji powitalnej dla nowych koleżanek. Jako danie główne podaliśmy pizzę, przygotowaną przy pomocy pani Magdy. Sądząc po tym ile zostało wnioskujemy, że wszystkim bardzo smakowało!
Tak więc pierwsze koty za płoty!
Przed nami teraz przygotowanie uroczystości z okazji Dnia Chłopca. Już teraz zastanawiamy się jaką niespodziankę sprawić naszym miłym chłopcom.

Wychowanki i wychowawcy
grupy usamodzielnienia dziewcząt

Nowy rok szkolny rospoczęliśmy ze zmienionym składem. Dwie z naszych koleżanek zamieszkały w mieszkaniu usamodzielnień. Stopniowo również dochodziły do nas młodsze koleżanki : Ola D , Sylwia G , Andzelika O , Paulina W, Sylwia G, Aknieszka L. Dziewczyny szybko zagospodarowały się w naszej grupie , chętnie w niej spędzają czas . Podoba im się nauka samodzielnego życia. Zawsze w razie potrzeby mogą liczyć na pomoc starszych dziewczyn. We wrześniu w naszej grupie odbyła się uroczysta kolacja :18-te urodziny Agnieszki K , pożegnanie Beaty C, oraz Justyny L . Życzymy im wszystkiego dobrego w samodzielnym, dorosłym życiu . W pażdzierniku z pomocą grupy chłopców przygotowałyśmy uroczyste przedstawienie z okazji Dnia Nauczyciela . Przedstawienie bardzo podobało się wychowawcom, pracownikom naszej placówki oraz zaproszonym gościom . W listopadzie świętowaliśmy 18-te urodziny Eweliny K .Niestety nie było hucznej zabawy z powodu panującej wtedy żałoby w Polsce , ale i tak przyjęcie przebiegło w ciepłej i miłej atmosferze.
Magiczny grudniowy nastrój wprowadził w naszej grupie wiele radości. Wspólnie z chłopcami przygotowywałyśmy stroiki świąteczne , które następnie sprzedawaliśmy w różnych instytucjach w naszym miescie jak i jego okolicach.
Dzięki tej akcji udało nam się zarobić prawie 2000 złotych. Zebrane fundusze planujemy przeznaczyć na wycieczkę. Przygotowaliśmy również przedstawienie jasełkowe- miało ono bardzo niekonwencjionalny, a wręcz muzikalowy charakter.
Nowy rok 2007 powitaliśmy imprezą w stylu różowych lat 70-tych. W zabawie uczestniczyli nasi rówieśnicy z zaprzyjaźnionego Domu Dziecka w Płocku. W ferie zimowe większość dziewcząt z naszej grupy wyjechała do domów rodzinnych. Pozostałe wychowanki wraz z chłopcami wyjechały na wycieczkę do Łodzi .Spędziły ten czas w kinie ,na skałkach, oraz lodowisku . Najstarsza z nas niedawno bawiła się na swojej studniówce- wkrótce matura ,więc mocno trzymamy za nią kciuki.
Aktualnie wolne chwile spędzamy na przygotowywaniu stroików wielkanocnych. Może się to wydawać przedwczesne, ale podobnie jak w grudniu planujemy kontynuować ich sprzedaż. Rozpoczynamy również pracę nad kolejnym przedstawieniem "teatralnym". Mamy nadzieję że spotka się ono z równie ciepłym przyjęciem co pozostałe.
Znowu zmieniliśmy swój skład. Do mieszkania usamodzielnień przeprowadziła się Ania R, a do grupy doszła Paulina L.

Ubiegły rok szkolny przyniósł nam znowu zmiany w grupie. Z powodu usamodzielnienia się odeszły: Katarzyna, Paulina, Patrycja i Eliza. Do domu rodzinnego powróciły: Marlena i Judyta. Dwie nasze koleżanki mimo usilnych naszych starań nie chciały dalej uczyć się i po ukończeniu 18 lat zostały skreślone z listy wychowanków. Były to: Małgorzata i Justyna. Przez cały rok uczyłyśmy się gospodarować własnym budżetem, gotowaliśmy posiłki, piekłyśmy ciasta, przygotowywałyśmy desery. Czynnie uczestniczyliśmy w życiu całej placówki, włączaliśmy się do organizacji Wigilii, Świąt Wielkanocnych, Dnia Dziecka. Długie, jesienno-zimowe wieczory wypełniały nam prace nad przygotowaniem stroików świątecznych. Sprzedawaliśmy je potem w różnych urzędach i instytucjach. Pozyskane pieniądze przeznaczyliśmy na dwie wycieczki. Byliśmy dwa razy w Warszawie. Mieliśmy możliwość zwiedzenia stolicy oraz uczestniczenia w nagraniu telewizyjnym do programu "Duże dzieci". Oszczędne gospodarowanie budżetem pozwoliło nam zaoszczędzić pieniądze, które przeznaczyliśmy na zakup mebli do kącika wypoczynkowego. Bardzo spodobała nam się forma gromadzenia funduszy poprzez sprzedaż własnoręcznie wykonanych prac, która pozwala nam realizować własne marzenia. W okresie wakacji większość z nas była w domach rodzinnych, a Weronika uczestniczyła w koloniach zorganizowanych przez placówkę w Ustrzykach i Tarnawie. Nie wszyscy jednak pojechali tam, gdzie chcieli. Dominika musiała opuścić placówkę, gdyż decyzją Sądu została skierowana do Zakładu Wychowawczego.

Jesteśmy grupą usamodzielnień dziewcząt przy PZPOW w Gostyninie. Skład grupy jest zmienny. Jest nas około 14 osób. W grupie uczymy się samodzielności, przygotowujemy do dorosłego życia. Wiele rzeczy w grupie wykonujemy sami: malujemy pomieszczenia, sprzątamy, wykonujemy drobne naprawy, pierzemy, gotujemy. Praktycznie funkcjonujemy bez pomocy z obsługi personelu. Z powodu ciągłych zmian osobowych, dużej ilości dzieci, okres przydatności mebli i sprzętu jest dużo krótszy niż w normalnych domach. Obecnie stan tych mebli jest zły. Potrzebne nam są szafy, komody, krzesła, biurka. Jeśli dysponują Państwo tego typu wyposażeniem i gotowi jesteście nam pomóc, prosimy o kontakt dd@gostynin.edu.pl.

_______________________

W a k a c j e 2005
Wakacje dziewczęta częściowo spędziły w domu rodzinnym. Tylko kilka osób pozostało w placówce. Dla tych dziewcząt zorganizowano wyjazdy do Gdyni - 1 osoba, obóz w Słupi - 1 osoba, biwak nad jeziorem Białym - 3 osoby , kolonie w Darłowie, wyjazd do Grafenrainfeld - 1 osoba.

Prace plastyczne dziewczyn z naszej Grupy

 

Nasz e-mail: grupa_usach1@poczta.onet.pl

24 października 2006 roku Firma Biedronka (oddział Wyszków i p. Ania Piątek - dziękujemy!) podarowała nam 6 ładnych stolików komputerowych.

Bardzo za ten dar serca w imieniu grupy chłopców dziękujemy!
I w dalszym ciągu podejmujemy starania o pracownię komputerową. Jeżeli ktoś z Państwa chciałby nas wesprzeć sprzętem komputerowym, bądź krzesłami komputerowymi to prosimy o kontakt z nami grupa_usach1@poczta.onet.pl
W naszej grupie są chłopcy uczący się w szkołach średnich, technikach dlatego sprzęt komputerowy jest im bardzo potrzebny i byłby wykorzystany w 100 procentach! Zapraszamy do kontaktu z nami i wsparcia naszych działań!


Akwarium Sebastiana

Nasza męska kuchnia

_______________________

W dniu 25 maja 2006 r., razem z grupą usamodzielnień dziewcząt wybraliśmy się na wycieczkę do Warszawy, aby kolejny raz obejrzeć naszą piękną stolicę i podziwiać jej urokliwe miejsca. Zwiedziliśmy więc Stare Miasto, Łazienki, Pałac Kultury. Był to szczególny dzień ponieważ przypadł w dniu pierwszej wizyty Papieża Benedykta XVI w Polsce. Byliśmy bardzo szczęśliwi widząc z dala przejazd Papieża ulicami Warszawy. Atrakcją dla nas okazał się również spektakl w teatrze Buffo, w którym mogliśmy podziwiać "Romeo i Julię" w obsadzie najlepszych aktorów. Wykonaliśmy pamiątkowe zdjęcia z aktorami i wróciliśmy z wycieczki pełnej wrażeń.

______

______

___ ___

______

W dniu 19 czerwca 2006r., po raz drugi wybraliśmy się na wycieczkę do Warszawy, aby uczestniczyć w nagraniu telewizyjnym do programu pt. "Duże dzieci". Nagranie było bardzo ciekawe ponieważ mogliśmy spotkać tam znane postacie z telewizji takie jak: W. MANN, K.HOŁOWCZYC, Z. HAJZER. Niesamowite były oczywiście dzieci, których wypowiedzi były czasami mocno zaskakujące. Mieliśmy czas na pamiątkowe zdjęcia z gwiazdami tego programu. Po wieczornym seansie w kinie zjedliśmy kolację w McDonalds i wróciliśmy do domu. Kilka dni temu oglądaliśmy w telewizji wydanie programu "Duże dzieci" z naszym udziałem.

______

______

______

Szkolenie
Tydzień przed rozpoczęciem roku szkolnego przyjechaliśmy do placówki, aby wyjechać na 5-cio dnowe szkolenie do Kutna. Pojechał tam z nami nasz wychowawca. Zamieszkaliśmy w Domu Studenckim, skąd dochodziliśmy do szkoły, w której odbywało się szkolenie. Szkolenie trwało dziennie 10 godzin. Poznaliśmy na nim ciekawych ludzi oraz nauczyliśmy się wielu przydatnych rzeczy. Dowiedzieliśmy się jak przygotować się do rozmowy kwalifikacyjnej, co to jest stres, jak być człowiekiem asertywnym, jak i gdzie szukać pracy, poznaliśmy wiele zawodów (przyszłościowych) i wiele innych ważnych rzeczy. Wszyscy uczestnicy szkolenia byli bardzo zadowoleni, i ukończyli szkolenie pozytywnie otrzymując dyplom. Po powrocie do placówki byliśmy bogatsi o wiele przydatnych w przyszłości informacji dotyczących pracy. Kilka dni później przyszedł do nas list pochwalny i wszyscy się ucieszyliśmy. Bardzo nam się podobało. Po powrocie do placówki wszyscy opowiadaliśmy sobie jak miło spędziliśmy tegoroczne wakacje. Lecz wakacje już minęły i zaczął się rok szkolny, więc trzeba się wziąć ostro do roboty, przecież ktoś musi zdobywać te wszystkie piątki :-)

Po tegorocznych wakacjach zaszło kilka zmian w naszej grupie, a między innymi zmienił się skład naszej grupy. Odeszło od nas kilku naszych kolegów, a na ich miejsce przyszli nowi wychowankowie z młodszych grup: Damian z grupy III, Arek z grupy II i Marcin z grupy I. Oprócz tego, że przyszli do nas nowi koledzy, to przebudowano nam również piętro, dzięki temu mamy dwa pokoje więcej. My sami również wzięliśmy się do roboty i odnowiliśmy kolejne dwa pokoje oraz zakupiliśmy nowe meble do kuchenki.

W jednej z odnowionych przez nas sal chcielibyśmy, aby powstała pracownia komputerowa z dostępem do internetu. Dzięki temu moglibyśmy się bardziej rozwijać i dowiadywać różnych rzeczy. Pomogłoby nam to również w lekcjach. Przecież internet to największe źródło wiedzy. Bardzo byśmy prosili chętnych Darczyńców o wsparcie naszych działań w zrealizowaniu naszego marzenia. Osoby zainteresowane wsparciem naszych działań prosimy o kontakt grupa_usach1@poczta.onet.pl.

Obecnie w naszej grupie jest 12 osób. Oprócz Damiana, Arka i Marcina są to Sebastian, Przemek, Kamil, Michał, Darek, Łukasz, Marcin i jeszcze jeden Marcin i Piotrek. Oczywiście, jak moglibyśmy zapomnieć o naszych kochanych wychowawcach, którymi są:
- Pan Kamil Śniecikowski
- Pani Magdalena Dalanek
- Pani Halina Kusiak
- Pani Janina Kowalczyk

A tak wogóle jesteśmy najlepszą i najsympatyczniejszą grupą w naszej placówce.

_______________________

W a k a c j e 2005
W te wakacje podjęliśmy wyzwanie i wybraliśmy się na biwak nad jezioro Białe. Wyjazd ten był możliwy dzięki dobroduszności Państwa Kaszubskich, właścicieli pola namiotowego, ponieważ przez tydzień mogliśmy kąpać się i opalać nie ponosząc żadnych opłat.
BARDZO ZA TO DZIĘKUJEMY!
Podczas pobytu korzystaliśmy z rowerów wodnych i kajaków, pogoda dopisała nam na medal. Świetnie się bawiliśmy, mamy nadzieję, że za rok znów uda nam się gdzieś wyjechać.

SCENARIUSZ ZAJĘĆ OTWARTYCH
ZAPLANOWANYCH NA DZIEŃ 16 LUTEGO 2004R.
Z OKAZJI WALENTYNEK
- opracowała mgr Halina Kusiak


Nasze pokoje
Pokoje dziewczyn
Pokoje chłopaków

 

Nasze prace plastyczne - zodiak

 


Strona główna
Do poprzedniej strony
Do góry strony
Napisz do Nas
Dodaj stronę do ulubionych