Wychowankowie
Nasze
Dzieci potrzebują bliskiej osoby. Pomóż Im!
KONICZYNKI
Adres e-mail Grupy 4: czwartacy@poczta.onet.pl
Koniczynki
ozdobiły
nam łąkę zieloną
Może szczeście dziś rozplenią
Niechże smutki w radość zmienią.
Nowinki w naszej Grupie:
Maj 2009r.
A to ci
niespodzianka...!
Tuż przed świętami wielkanocnymi na nasze podwórko zajechał duży
samochód, z którego wysiedli panowie w roboczych kombinezonach. Z dużym
zaciekawieniem obserwowaliśmy ich zmagania zastanawiając się co też oni
robią? Kopali, wiercili, cieli, stukali, pukali i ... wyczarowali
cudowny, kolorowy, bajkowy plac zabaw. Była to wielka niespodzianka,
która sprawiła ogromną radość nie tylko maluchom. Dziękujemy Pani
Dyrektor oraz sponsorom, którzy podarowali nam tak wiele radości.
Grillowanie czas
zacząć...!
Tradycyjnie już 1 maja postanowiliśmy rozpocząć sezon grillowy 2009.
Wspólnie z dziećmi z Placówki
Interwencyjnej zorganizowaliśmy kolację w plenerze. Grillowane
kiełbaski i kaszanki wszystkim bardzo smakowały. A na koniec był deser
z bitą śmietaną. Było naprawdę super! Pogoda i apetyty dopisały.
Dzieciaki bawiły się świetnie. Musimy to koniecznie powtórzyć!
_________
10 maja 2009 roku dwóch chłopców z naszej grupy Paweł i Zdzisio
przystąpiło do Sakramentu Odnowienia Przyrzeczeń Chrztu Świętego.
Z tej okazji zorganizowaliśmy w grupie uroczysty obiad podczas, którego
chłopcy otrzymali życzenia i prezenty.
Kwiecień 2009r.
ŻYCZYMY
WSZYSTKIM RADOSNYCH ŚWIĄT WIELKANOCNYCH, SMACZNEGO JAJKA
ORAZ MOKREGO DYNGUSA!!!


Luty 2009r.
KARNAWAŁOWY BAL
PRZEBIERAŃCÓW
"Muzykanci pięknie grają.
Tanga, walce i fokstroty.
Wszyscy tańczą i śpiewają.
Wyprawiają różne psoty.
Biesiadnicy bawią się wspaniale.
W głowach tylko jest zabawa.
Bo tak trzeba w karnawale.
Atmosfera bardzo klawa.
Wspomnień będzie też bez liku.
Śmiech i radości co nie miara.
Żałuj, żałuj czytelniku.
Że nie byłeś na tym balu"
Od dawna oczekiwany przez wszystkich Karnawałowy Bal Przebierańców
odbył się w sobotę 07.02.2009r.Jadalnia domu została przyozdobiona
maskami wykonanymi przez nas i nasze panie. Z sufitu zwisały bibułkowe
i balonikowe girlandy. Do tańca grał i zachęcał nas nam zespół HELIOS.
W czasie balu trwał konkurs na najładniejszy i najciekawszy strój
karnawałowy. Niektóre stroje były oszałamiające. Wymagały od nas dużej
inwencji twórczej i pomysłowości, ale było warto. Nagrodzone osoby
otrzymały super prezenty i słodkie upominki.
Jury jednogłośnie wydało werdykt:
szkoła podstawowa
1."Gabrysia", czyli Krzysio
2."Truskawka", czyli Anetka
3."Kobietka", Marcin
Wyróżnienie "Czerwony Kapturek", czyli Kajetan
gimnazjum
1."Indianka", czyli Andżelina
2."Koty", czyli Kasia i Aneta
Rozstrzygnięto również konkurs ogłoszony przez Samorząd Domu na
najładniejszą maskę karnawałową
przedszkole
1. Julia i Paulinka
szkoła podstawowa
1. Natalia
2. Sandra
kategoria starszych dzieci
1. Ewelina
2. Andżelika.
SZCZEGÓLNE PODZIĘKOWANIA PŁYNĄCE Z
NASZYCH SERC DLA ZESPOŁU MUZYCZNEGO "HELIOS", KTÓRY ZAPEWNIŁ NAM OPRAWĘ
MUZYCZNĄ NA NASZYM BALU.






W miesiącu lutym
odbyło się spotkanie Pani Dyrektor z wszystkimi dziećmi z naszego
domu. Uczestniczyli w nim również nasi wychowawcy i
pedagodzy. Celem tego spotkania było podsumowanie naszych osiągnięć w
szkole i zachowania w domu. Przyznano wiele nagród oraz
upominków. W naszej grupie najlepsze wyniki w nauce zdobyli:
GRZESIEK - niestety odszedł do grupy usamodzielnienia, PIOTR, ZDZISIO.
Wyróżnienia otrzymały dzieci, które pomagają w grupie:
PAULINA, MONIKA, BEATA, PAWEŁ.
Niestety nie obyło się bez nagan i upomnień. Było ich niewiele, bo
tylko trzy. Mamy nadzieję, że w następnym półroczu ich nie będzie.
WYCHOWAWCZYNIE
ANIA, GOSIA, AGNIESZKA CHCIAŁY PODZIĘKOWAĆ WSZYSTKIM DZIECIOM ZA
UZYSKANIE NAJLEPSZEJ ŚREDNIEJ OCEN W CAŁYM DOMU .
GRATULACJE
, GRATULACJE, GRATULACJE!!!

Styczeń 2009r.
"NASZE MARZENIA
NIC NIE KOSZTUJĄ,
LECZ NAJPIĘKNIEJSZE SĄ
PRZECIEŻ TE,
KTÓRE W ŻYCIU MOGĄ
SPEŁNIĆ SIĘ..."
Dzieci z naszej grupy pragną
podziękować za super
nowoczesny telewizor
Firmie McKiney
& Company Poland sp. z o.o., a w szczególności ich przedstawicielce
p. Annie Kądzieli oraz
Wszystkim Przyjaciołom w tym rodzinie Stawskich, którzy obdarowali nas
licznymi prezentami.
Niestety minął czas radości i zabawy.
Obecnie powróciliśmy do swoich codziennych obowiązków. Poprawiamy oceny
i zbieramy siły na czas ferii zimowych, które nadejdą lada dzień.

Na
dworze szaro, smutno i deszczowo. W
ferworze codziennych obowiązków nawet nie zauważyliśmy, że
jesień ma się ku końcowi i nadchodzi (miejmy nadzieje)
śnieżnobiała zima. W naszym domu, podobnie jak w każdym innym
trwają przygotowania do Świąt Bożego Narodzenia. Pani sprzątaczka
w wielkim trudzie sprząta, froteruje, myje okna i
zawiesza bielutkie firanki. Nasi
wychowawcy zaś robią wielkie porządki w szafkach, półkach
i szufladach przeganiając przy tym „zaspane mole”. My oczywiście
ich w tym wspieramy. A w wolnych chwilach piszemy listy do Świętego
Mikołaja, mając nadzieję, że spełni nasze dziecięce marzenia.
Maluchy z naszej grupy do znudzenia powtarzają słowa rymowanki:
 |
"Mikołaju,
Mikołaju,
co ty robisz w naszym kraju?
Robię piłki i skakanki
i dla dzieci złote sanki."
|
Wszystkim
naszym
przyjaciołom i bliskim, Pani Dyrektor oraz wszystkim pracownikom
Powiatowego Zespołu Placówek Opiekuńczo - Wychowawczych
składamy serdeczne życzenia z okazji Świąt Bożego Narodzenia i
Nowego Roku.

Dzień Chłopca...
W dniu Waszego Święta
Chcemy abyście
wiedzieli,
Że ktoś o Was pamięta,
Z pięknym bukietem
róż przed Wami stoimy,
Ze skromnymi
życzeniami...
By słoneczko na niebie
Zawsze dla Was
świeciło,
By głodu, smutku i
bólu
Nigdy w Waszym życiu
nie było,
By ptaki zawsze
pięknie dla Was śpiewały,
A w serduszku
wiecznie ogień miłości się palił,
By Aniołki, które Wam
przychodzą w momentach zwątpienia,
Doprowadziły do
wszystkich marzeń spełnienia...
Dzień Chłopca to
radosny dzień w naszej grupie. Dziewczyny wykazały się dużą
pomysłowością. Przygotowały dla chłopaków prezenty i słodki
poczęstunek. Najwięcej radości dostarczyło nam karaoke. Zabawa była
wyborna i zapewniła nam wielu niezapomnianych przeżyć.
Agnieszka Czajka

Witamy po wakacjach!
Nadszedł dla nas trudny czas nauki. Lubimy naszych nauczyciel i
kolegów, lecz nauka czasami sprawia nam duże problemy. Najbardziej
boimy się matmy, fizyki, chemii i języka angielskiego. Przychodzą do
nas wolontariusze. Pomagają dzieciom odrabiać prace domowe. Dzięki nim
lepiej i szybciej przyswajamy wiedzę.
Jeszcze kilka słów o
nas. Do domu rodzinnego odszedł Emil, który w tym roku skończył 18 lat.
Mamy nadzieję, że w dorosłym życiu będzie mu dobrze. W naszej grupie
obecnie jest 6 dziewczynek i 6 chłopców. Najmłodsze dziecko ma 6 lat, a
najstarsza dziewczynka lat 17. Nadal pracują z nami te same panie –
Ania, Małgosia i Agnieszka.

Hura, hura laby!
Skończył się kolejny
rok szkolny. Wszystkie dzieci w naszej grupie otrzymały promocję do
następnej klasy. Niektóre dzieci spędzały wakacje w domach swoich
rodziców. Te, które zostaną wyjadą na kolonie do Jarosławca.
Dwóch chłopców
opuściło naszą grupę – zostali przeniesieni do innego domu dziecka,
trzy małe dziewczynki znalazły „nowe” rodziny. Trzymamy za nich kciuki,
aby dalsze życie przyniosło im same radosne chwile.
Prowadząc akcję
kartka na święta zebraliśmy trochę pieniędzy. Dzięki nim miło i
aktywnie spędziliśmy czas wolny pływając na basenie. Dla łasuchów
zostało zorganizowane wyjście do kawiarni na lody. Niejednokrotnie wraz
z paniami piekliśmy smaczne ciasta, a naszym popisowym słodkim daniem
są gofry z bitą śmietaną i dżemem.

Święta, święta i po
świętach...
Większość z nas Święta Bożego Narodzenia spędziła w domach rodzinnych w
gronie najbliższych. Pomimo, że Natalka, Patrycja i Grześ pozostali w
naszym domu, spędzili ten czas w równie serdecznej i miłej atmosferze.
W wigilijny wieczór, gdy na niebie zabłysnęła pierwsza gwiazdka wraz z
innymi dziećmi zasiedli do wspólnej wieczerzy. Dzieląc się opłatkiem
życzyli sobie wszystkiego co najlepsze, a przede wszystkim tego, aby
następne święta spędzili tak jak sobie wymarzyli.
Potem było wspólne, radosne kolędowanie. Niewątpliwie największą
atrakcją tego wieczoru był Mikołaj, który zawitał do nas wprost z
zaśnieżonej Laponii. Ponieważ przywiózł ze sobą pokaźny wór, wszyscy
otrzymali piękne prezenty i za które bardzo dziękują Szanownemu
Mikołajowi i życzą mu dużo szczęścia, zdrowia i wprost niezawodnej
pamięci.
W pierszy dzień Świąt spotkała nas kolejna miła niespodzianka,
specjalnie do naszej grupy przyjechali pani Ewa i pan Włodzimierz z
Płocka. Swoją wizytą sprawili nam ogromną radość. Przywieźli dla nas
prezent w postaci słodyczy, owoców oraz piłki do "nogi".
Pani Ewo, Panie Włodzimierzu
Bardzo dziękujemy Wam za to, że w tym szczególnym czasie pamiętaliście
o nas i zechcieliście okazać nam swoją sympatię i odrobinę serca.
Jak to zwykle bywa wszystko co dobre szybko się kończy, tak też było i
ze święami. Magię Świąt Bożego Narodzenia spakowaliśmy do pudełek wraz
z choinkowymi bombkami. Zajrzymy do nich dopiero za rok. Tymczasem
przed nami pracowity okres. Wszak wielkimi krokami zbliża się koniec
semestru. Oj co to będzie....!

,,Przyjdź
do nas Święty
Mikołaju”
Dzyń, dzyń, dzyń,
dzyń, dzyń, dzyń
dzwonią
dzwonki sanek,
zatrzymały się przed domem,
ktoś wchodzi na
ganek.
Słychać już tupot nóg,
drzwi się otworzyły,
a
w nich stanął
z wielkim workiem
dziadek bardzo miły.
To
Święty Mikołaj
dziś odwiedzi nas,
przywiezie prezenty
w
ten zimowy czas.
Święty Mikołaju
serdecznie zapraszamy Cię do
naszej grupy! Jeżeli możesz spełnić nasze marzenia będziemy
bardzo wdzięczni. Marzymy o: piłce
,,nożnej”, klockach ,,Lego”,
lalkach ,,Barbi”, samochodach,
magnetofonie dla starszych dzieci
oraz worku słodyczy.

Akcja
,,Świąteczna kartka’’ 2007
Nasza
grupa kolejny raz organizuje
sprzedaż kartek bożonarodzeniowych.W zeszłym roku dzięki naszym
przyjaciołom zebraliśmy pieniądze, które pozwoliły
zorganizować nam wycieczkę do Płocka, zakupiliśmy rolety do naszej
świetlicy oraz organizowaliśmy słodkie podwieczorki
sobotnio-niedzielne.

Dzień
Pracownika Socjalnego
Od pięciu lat w naszej placówce
jest obchodzony jest Dzień Pracownika Socjalnego. Święto
to
przypada 21 listopada. Obecnie naszej grupie przypadł zaszczyt
przygotowania inscenizacji na tę uroczystość. Cała grupa brała
udział w przygotowaniu bajki
pt.,,Jesienna baśń”. Ciągle
jednak
w naszej literaturze nie ma utworów poświęconych
pracownikowi socjalnemu. My natchnieni wyjątkowymi osobowościami
naszych wspaniałych pań socjalnych Zosi i Milenki napisaliśmy
wiersze.
Pani
Zosia
Pani Zosia to świetna kobieta
-dotrze nawet tam
gdzie diabeł połamał
kopyta.
Ach
ta Zosia,
Zosieńka
w każde drzwi zapuka
i zajrzy w każde okienka.
A
gdy powróci
z dalekich wojaży
z każdym serdecznie
pogwarzy.
Powie
co w domu
słychać dobrego
nigdy nie mówi niczego
złego.
Każdego
pocieszy, komu jest smutno,
da nadzieję na lepsze jutro
i
radosne rodzinne święta.
Zawsze
będziemy o
Pani pamiętać.
Nawet gdy los nas
rzuci daleko,
za siódmą górą,
za siódma rzeką.
W
naszej pamięci i
sercach
pozostanie dużo dla Pani
miejsca.
Pani
Milena
Pani Milenka- to dziwny
osobnik.
Patrzysz i myślisz
- dziecko to, czy pracownik?
Szczuplutka,
drobniutka,
ciepłe spojrzenie, uśmiech
radosny
niczym pierwszy promyczek wiosny.
Nasza
kochana pani Milenka-
niewielka posturą,
lecz duchem wielka.
Ciepła,
pogodna i
uśmiechnięta
o każdym z nas zawsze pamięta.
Każdego
wysłucha,
przytuli, pocieszy
a gdy zasłużysz to i powrzeszczy.
Wszystko
załatwi
kiedy potrzeba:
skład
węgla, dwa
metry drzewa,
rozmówki włoskie, na uszy czapkę
i
paszport i dowód
i fajną zabawkę.
Bo
warto wiedzieć
kochani mili,
że nie próżnuje
ani chwili.
Zawsze
pamiętać będziemy
to ciepłe spojrzenie i
uśmiech radosny
niczym pierwszy promyk wiosny.

Wycieczka do Płocka
Dzień 20
września 2007 roku był dla nas dniem pełnym wrażeń. Pojechaliśmy
wówczas na wymarzoną wycieczkę do Płocka, na którą zebraliśmy fundusze
ze sprzedaży kartek świątecznych. Wyruszyliśmy wspólnie z panią
Agnieszką, Anią i Małgosią po śniadaniu. Pogoda i humory
dopisywały wszystkim. Do Płocka
dojechaliśmy autobusem. Zaczęliśmy od spaceru po ogrodzie
zoologicznym, gdzie mieliśmy możliwość zobaczyć na własne oczy
zwierzęta, które większość z nas znała jedynie z książek
i telewizji. Największe wrażenie zrobiły na nas terrarium i
akwarium. Kiedy poczuliśmy burczenie w brzuchach
spotkała nas kolejna atrakcja- obiad i deser w Mc’Donalds. Po
sytym posiłku pojechaliśmy autobusem podmiejskim do Eldorado.
Beztroskim zabawom i szaleństwom nie było końca. Wśród
tych kolorowych kuleczek, balonów i zjeżdżalni zapomnieliśmy
o codziennych smutkach. W tej miłej atmosferze czas mijał szybko i
niestety trzeba było wracać do domu.
Podziękowania dla
:
Pana
dyrektora ZOO w
Płocku za bezpłatny wstęp do
ogrodu ,
Pana dyrektora PKS
w Gostyninie za umożliwienie bezpłatnych
przejazdów w trakcie wycieczki .

Witaj
szkoło!
Początek
nowego roku szkolnego okazał się pełen niespodzianek. Już
pierwszego dnia przygotowywaliśmy się do rozpoczęcia intensywnej pracy
umysłowej i odbieraliśmy potrzebne ku temu podręczniki i przybory
szkolne. Marzyliśmy o piórnikach z wyposażeniem, kolorowych
długopisach, kredkach pastelowych itp. Nasz kolega idący do gimnazjum
potrzebował plecaka. I oto, jak Posłańcy Niebios, zjawili się ludzie
wręczając nam te dary. Jeszcze istnieją wśród nas Anioły - ludzie,
którzy w dniu własnego ślubu myślą o innych. Chcemy
serdecznie podziękować za doskonały, praktyczny pomysł Państwu Kamili i Norbertowi z
Warszawy.
Nasza
grupa liczy obecnie 14 osób. Dwóch braci przeszło do rodzinnego
domu dziecka, jedna dziewczynka wstąpiła w szeregi grupy
usamodzielnienia, a trzech braci powróciło do domu rodzinnego.
Gratulujemy i życzymy powodzenia! Dołączyły do nas dwie małe
dziewczynki Natalia i Patrycja, pozostały skład: Grzesiek, Daniel,
Kasia, Paulina, Emil, Piotrek, Monika, Beatka, Weronika, Sandra, Paweł
i Sebastian.
Cześć!!! Czwartacy witają
Was gorąco po wakacjach!
Wakacje jak szybko się zaczęły tak szybko się skończyły. Czas ten
spędziliśmy na intensywnych zabawach i wspaniałych eskapadach.
Wyjeżdżaliśmy na kolonie do wielu miejsc m.in. do: Soczewki i Popowa,
gdzie wraz z naszymi wychowawcami próbowaliśmy okiełznać dzicz polskich
jezior i lasów. A szczególnie miło, gdyż byliśmy tam pierwszy raz,
wspominamy kolonie w Kołobrzegu i w Zakopanem. Przywieźliśmy stamtąd
cudowne pamiątki oraz prezenty, które zawsze będą nam się kojarzyć z
ludźmi, z którymi spędziliśmy niedługi, lecz nigdy niezapomniany czas.
Dla jednego Czwartaka niezwykłym przeżyciem był udział w obozie
żeglarskim organizowanym w Duninowie nad Wisłą. Pod koniec sierpnia
wspólnie z członkami grupy AA pożegnaliśmy lato. To był przyjemny
wieczór, spędziliśmy go przy grillu, wesołych zabawach i konkursach
oczywiście z nagrodami. Kilka wygraliśmy!

Hu, hu, ha - Nasza zima
zła...
No właśnie zima w pełni - sypnęło śniegiem, ścisnęło mrozem, zabawom i
hulankom na śniegu nie ma końca. Ale niestety ferii nadszedł kres i
czas wracać do szkoły.
Szkoda, że wszystko co dobre tak szybko się kończy. Ferie były dla nas
zasłużonym odpoczynkiem po I semestrze nauki szkolnej. Dla jednych
wypadł on lepiej, dla drugich gorzej, ale ogólnie jakoś wypadł.
Ferie w tym roku były tak różne jak różna była pogoda ale można
zaliczyć je do bardzo udanych.
Pozostałe dzieci spędziły ten czas w placówce. Wcale się jednak nie
nudziły. Czas szybko płynął na wspólnych zabawach i rozgrywkach
sportowych, zajęciach plastycznych, konkursach, turniejach, dyskotekach
oraz oglądaniu ciekawych filmów, bajek, kreskówek.
A jeżeli ktoś miał ochotę nie robić nic, po prostu, nic nie robił.
Wszak ferie to czas "laby" i słodkiego lenistwa. Nie ukrywamy, że
największą radość sprawiała nam aura, która co jakiś czas sypnęła
puszystym śnieżkiem. Oj wtedy się działo - wszystkie górki, pagórki i
dołki były nasze. Jeździliśmy nie tylko na sankach ale też na "byle
czym", wojny na śnieżki, lepienie bałwanów i innych budowli to nasze
ulubione zabawy. Trochę zmarznięci i zmęczeni wracaliśmy do domu i z
przyjemnością piliśmy cieplutką herbatkę chrupiąc samodzielnie
upieczone ciasteczka i słociutkie gofry.
Ale to już było i nie wróci więcej - chociaż może wróci za rok.
Aktualny stan naszej
grupy:
Grupa nasza liczy siedemnaścioro dzieci. Dawidek i Weronika uczęszczają
do klasy "0", Paweł i Konrad do klasy II, Beatka jest uczennicą klasy
III, Monika i Sebastian - uczniowie klasy IV, Kasia i Patryk chodzą do
klasy V, Grześ, Piotrek, Daniel - klasa VI. Do gimnazjum uczęszczają:
Ewa, Paulina, Adrian, Patryk i Emil.

Radosny
Dzień Dziecka 2006
Dnia 03
czerwca 2006r., na terenie domu w Bratoszewie odbył się Dzień Dziecka.
Na uroczystość przybyli nasi przyjaciele z Domu Dziecka w Giżycach.
Wręczyliśmy miano "Przyjaciela domu" osobom, które wielokrotnie
wspierały nas rzeczowo lub okazały nam serce. Wszyscy wspólnie
bawiliśmy się w trakcie koncertu zespołu "Lena". Jedną z atrakcji był
pokaz wozu bojowego Straży Pożarnej w Gostyninie. Nie zawiedli nas
również przyjaciele z klubu motorowego "Sokół" w Płocku. Wożąc dzieci
na motorach dostarczyli nam niezapomnianych wrażeń. W meczu finałowym o
puchar Dyrektora Domu w piłce nożnej zwycięstwo odniósł zespół "Wisły"
w składzie: Jakub, Damian, Michał, Darek i Kamil.
"Pełny brzuszek" jest warunkiem dobrej zabawy i humoru. Zapewnili nam
go wspaniałomyślni sponsorzy. Dzięki nim konsumowaliśmy smaczne
kiełbaski i kaszanki z grilla, zajadaliśmy świeże bułeczki. Życie
osłodziły nam liczne słodycze - pączki, cukierki i batony "Grześki".
W trakcie całej imprezy dzieciom towarzyszyła radość i uśmiech na
twarzy. Jest on dowodem na to, że w "świecie dorosłych" spotkać można
ludzi o wielkich sercach.
Z podziękowaniami
Grupa IV
 |
|
 |
|

Dzień 20 marca 2006 roku
stał się dla naszej grupy szczególnym dniem. Właśnie wtedy znalazł się
ktoś, kto spełnił jedno z naszych dziecięcych marzeń przekazując nam
prezent w postaci trzech komputerów.
Tym zacnym ofiarodawcą jest firma CD PROJECT z ulicy Jagiellońskiej 74
w Warszawie.
KOCHANI, pragniemy Wam bardzo ale to bardzo serdecznie podziękować za
to co dla nas zrobiliście. Wasz prezent sprawił nam wiele radości.
Dotychczas w naszej grupie mieliśmy jeden bardzo "zabytkowy" komputer,
do którego trzeba było ustawiać się w "kolejce", a ponadto ze względu
na "sędziwy" wiek nie można było zbyt wiele na nim zrobić.Teraz możemy
łączyć przyjemne z pożytecznym bez sporów i waśni.Komputery te służą
nam nie tylko do zabawy ale też do nauki.
Cieszymy się, że są jeszcze ludzie o dobrych sercach, którym nie jest
obojętny los dzieci z domów dziecka.
Życzymy dalszej pomyślnej pracy niosącej ludziom uśmiech, radość i
nadzieję.
Dzieci oraz wychowawcy z grupy IV

Nauczyciele i uczniowie
Zespołu Szkół Ponadpodstawowych w Zduńskiej Dąbrowie zaprosili nas na
wieczerzę wigilijną.
Wieczorem 21.XII.05r., uczestniczyliśmy w przedstawieniu, które
przybliżyło nam tradycję Świąt Bożego Narodzenia. Dowiedzieliśmy się
skąd pochodzi zwyczaj strojenia choinki, kto obdarowuje nas prezentami,
dlaczego uczestniczymy w pasterce. Po występach młodzieży nastąpiło
wspólne kolędowanie i dzielenie się opłatkiem. Najmilszą niespodzianką
dla nas była wizyta Świętego Mikołaja. Ofiarował każdemu dziecku paczkę
ze słodyczami i przyborami szkolnymi. Jednak, aby ją otrzymać należało
powiedzieć wiersz lub zaśpiewać piosenkę. Wykazaliśmy się dużą
pomysłowością i inwencją twórczą. Cała grupa otrzymała odkurzacz, który
ułatwi i uprzyjemni nam wykonywanie codziennych obowiązków. Wśród
gości, którzy obdarowali nas prezentami był Starosta Ziemi Łowickiej p.
Cezary Dzierżka i uczniowie z Zespołu Szkół Licealnych w Łolunach.
W trakcie wizyty każde dziecko miało swojego starszego przyjaciela -
opiekowali się, pomagali przy jedzeniu, rozmawiali z nami. Jak zwykle
dzięki uprzejmości i gościnności p. dyr Stanisława Kosmowskiego,
nauczycieli i młodzieży panowała serdeczna i rodzinna atmosfera.
Jest to kolejny wyraz bezinteresowanej życzliwości, opieki ze strony
ludzi dobrego serca.
Za prezenty dawane nam z serca jesteśmy ogromnie wdzięczni i jeszcze
raz chcielibyśmy podziękować
Dzieci z grupy IV Wychowawcy i Dyrekcja
Firma "Kolaja
& Partners" ul. Mysia 5, 00-496 Warszawa - Bardzo dziękujemy za
wszystkie prezenty m.in zeszyty, piłki, zabawki, ubrania i wiele innych!
Wojciech Nowicki
oraz Patrycja i Dariusz Drzewieccy - zasponsorowali prawie wszystkie
dzieci z grupy 4 oprócz Dawidka, Konrada i Patryka, których marzenia
spełnią się dzięki Anonimowemu Mikołajowi.

Hej! To my Koniczynki:
Serdecznie witamy!
Długo się nie odzywaliśmy, ale maj i czerwiec był dla nas wyjątkowo
pracowity. Otóż musieliśmy intensywnie wyrównywać "luki" w naszej
edukacji, gdyż wyrozumiałość i wspaniałomyślność naszych nauczycieli
nie sięgała tak daleko, aby przejść koło nich obojętnie. Dlatego też
"nastały dni, wieczory oraz poranki, gdy trudno było spotkać nas bez
książki lub czytanki". Praca ta jednak przyniosła efekty zadowalające,
gdyż wszystkie "Koniczynki" otrzymały promocję do następnej klasy. A
potem..., a potem to już były wakacje!
Wakacje w tym roku były wyjątkowo udane. Koniczynki ropierzchły się na
"wszystkie strony świata". Spotkać nas można było w uroczym nadmorskim
kurorcie Jarosławcu, gdzie spędziliśmy dwa słoneczne tygodnie. Pogoda
była wyjątkowo piękna, a więc niemal każdego dnia chodziliśmy na plażę.
"Koniczynki" rodzaju żeńskiego wylegiwały się na piasku "łapiąc"
opaleniznę - wiadomo "dziewczyny lubią brąz". Natomiast Koniczynki -
panowie, w tym czasie woleli powalczyć z "bałwanami morskimi" oraz
prowadzić rozgrywki w siatkówkę na plaży. Wieczorami doskonaliliśmy
umiejętności taneczne na dyskotekach oraz chodziliśmy podziwiać
nadmorski zachód słońca. Dziś wspominając te dni powtarzamy "pikne te
nasze morze, jeszcze nam w głowach sumi".
Po powrocie do domu nasi wychowawcy skompletowali nam pogubione klapki,
skarpety, koszulki czy szczoteczki do zębów, abyśmy mogli znów wyruszyć
w Polskę. Tym razem było to Popowo - maleńka miejscowość nad Bugiem.
Niektórzy kolonie te nazywali "obozem przetrwania", ze względu na
panujące tam sartańskie warunki. Jednak nam to zupełnie nie
przeszkadzało. Wszelkie niedogodności zrekompensował nam piękny sosnowy
las, świeże powietrze, możliwość bliskiego kontaktu z przyrodą,
wieczorne rozgwieżdżone niebo, rechot żab i nasze śpiewy przy ognisku.
Tu zrodziły się przyjaźnie... i nie tylko. Musimy tam wrócić za rok,
aby sprawdzić czy przetrwały nasze miłosne wyznania pozostawione na
pniach drzew.
Niektórzy z nas byli też na koloniach w Słupi, Lidzbarku Warmińskim,
Gdyni. Wrócili wypoczęci, z plecakami pełnymi wrażeń i pięknych
wspomnień.
A byli też tacy, którzy wypoczywali za granicą. Dwójka "Koniczynek"
pojechała do naszych przyjaciół w Niemczech, z którymi utrzymujemy
kontakt od ponad trzech lat. Spędzili tam 10 wypełnionych mnóstwem
atrakcji dni. Nawiązali też wiele nowych znajomości, o czym świadczy
liczna korespondencja jaką otrzymują. Po ilości czerwonych serduszek na
kartkach wnioskujemy, iż nasi koledzy położyli "niemałe zasługi w
zacieśnianiu kontaktów polsko-niemieckich".
Ale niestety wszystko co dobre szybko się kończy. Tak też szybko
skończyły się wakacje. Wypoczęci, pełni sił i energii powróciliśmy do
codziennych obowiązków i szkoły. W naszej grupie zaszły pewne zmiany.
Dwójka z nas odeszła do rodziny zastępczej - żegnamy i życzymy
wszystkiego co najlepsze. Dwoje najstarszych Koniczynek przeszła do
grupy usamodzielnienia, gdzie pod bacznym okiem wychowawców - doradców
uczą się jak wkroczyć w dorosłość. Do naszej grupy przybyło czterech
chłopców - Koniczynki jak "dęby". Obecnie jest nas siedemnaścioro:
siedem dziewczą i dziesięciu chłopców. Ale wcale nie jest to tak, że
"panowie górą", wszystko się wyrównuje poprzez fakt, że opiekują się
nami trzy przesympatyczne wychowawczynie.
Tak więc żyjemy sobie spokojnie w niezachwianych proporcjach. Często
siadamy wspólnie i opowiadamy "żywe" jeszcze wakacyjne przygody.
Szczególnie ostatnio, gdyż właśnie zepsuł się nam telewizor - mamy
nadzieję, że uda się go jeszcze naprawić - a jeżeli nie... może
znajdzie się ktoś, kto mógłby nam podarować kolorowy telewizor.
Do usłyszenia wkrótce

Bardzo
dziękujemy Anonimowemu darczyńcy, dzięki któremu mamy już lodówkę!!!
Wychowawcy i dzieci z gr.IV

Kilka słów o nas:
Grupa IV liczy 17
wychowanków - 10 chłopców i 7 dziewcząt. Najmłodsza z nas uczy się w 4
klasie Szkoły Podstawowej. Jedna wychowanka uczy się w klasie 6. Aż 5
wychowanek uczy się w 1 klasie gimnazjum. Z chłopców najmłodszy
uczęszcza do przedszkola i ma 5 lat. W 1 klasie Szkoły Podstawowej uczy
się jeden nasz wychowanek. Również w klasie 3 i 4 uczy się jeden naszy
wychowanek. W klasie 5 uczy się trzech wychowanków, zaś w 6 dwóch. W
gimnazjum uczy się jeden nasz wychowanek.
Lubimy słuchać muzyki,
grać w gry komputerowe, czytać książki oraz oglądać filmy przygodowe.
Lubimy też spędzać czas
na różnego rodzaju grach i zabawach ruchowych.
Grupę naszą traktujemy
jako jedną wielką rodzinę, w której zdarzają się kłótnie, waśnie i
spory, ale na którą możemy liczyć w trudnych chwilach.