Praca Patryka z grupy 6

"Krótka opowie¶ć jak Sosnowa panna poznała małego niedĽwiadka".

 

 

Opowiem wam bajkę. To nie było za siedmioma lasami, ani za siedmioma górami i nie było tam, ani Kopciuszka, ani ¦pi±cej królewny. Ale była za to Sosnowa Panienka. Mieszkała ona w lesie na sosnowym drzewie. Sosnowa Panna umiała ładnie ¶piewać i ładnie rysować. Następnego dnia wszyscy mówili, że w lesie jest niedĽwiedĽ. Sosnowa Panienka nic nie wiedz±ca poszła na ł±kę. Wtedy zobaczyła małego Spokojnego niedĽwiadka. NiedĽwiadek był przerażony i głodny. Sosnowa Panienka postanowiła się przyjrzeć temu z bliska i Panienka podeszła bliżej, mały niedĽwiadek usiadł i siedział nieruchomo. Wpatrywał się w mał± Sosnow± Pannę. Panienka powiedziała "pewnie nie masz mamy", mały niedĽwiadek wstał na dwóch łapach i zawarczał: A,A,A,A,A. Sosnowa Panna powiedziała: "idĽ w góry, tam Ci będzie lepiej" i niedĽwiadek szedł. We wsi ojcowie powiedzieli: "trzeba wygnać tego NiedĽwiedzia". Jeden z ojców powiedział, a je¶li napadnie na nasze domy? Każemy naszym żonom pój¶ć i zamkn±ć się w chatach, a my ojcowie się nim zajmiemy. NiedĽwiadek był blisko gór, lecz usłyszał krzyk Sosnowej Panny "Poczekaj mały niedĽwiadku, Poczekaj, zostań z nmi". NiedĽwiadek rykn±ł: U,U,U,U,U i niedĽwiadek poszedł za Sosnow± Panienk± na ł±kę i tam się wspólnie bawili, a następnie poszli nad strumyczek łapać ryby. Sosnowa Panna usłyszała NiedĽwiedzi Głos i na drugiej stronie rzeczki zobaczyła dużego, ogromnego NiedĽwiedzia. To była matka Małęgo Spokojnego NiedĽwiadka.

NiedĽwiadek się cieszył, że odnalazł swoj± mamę, lecz Sosnowa Panienka płakała za niedĽwiadkiem i powiedziała pł±czliwym głosem: "idĽ niedĽwiadku, twojej mamie ciebie brakowało" i mały niedĽwiadek poszedł. A Sosnowa Panienka też poszła do swojego domku. NiedĽwiadek i jego Mama i oczywi¶cie Sosnowa Panienka żyli długo i szczę¶liwie.