| Praca Justyny z grupy 1 "Opowie¶ć o br±zowym przyjacielu Irki".
|
To nie było ani za siedmioma górami, ani za siedmioma
lasami i nie było tam, ani kopciuszka, ani ¶pi±cej królewny, ale był
za to sobie br±zowy Mi¶. Był to pluszowy Mi¶, a nie taki prawdziwy, jakiego można spotkać w lesie. Mi¶ należy do pewnej małej dziewczynki, Irminki, która bardzo go kochała i bardzo lubiła z nim się bawić. Często opowiadała Misiowi swoje przygody, mówiła dużo o spacerach, na które chodziła z mam±, i o swoich koleżankach. Mi¶ słuchał, ale nic nie mówił, bo był to przecież Mi¶ pluszowy. Cały dzień siedział z innymi zabawkami, gotowy do zabawy ze swoj± przyjaciółk±. Ale wieczorem, kiedy wszystkie dzieci poszły już spać, Mi¶ ostrożnie wychodził z wielkiego kosza, w którym dziewczynka miała zabawki. Na paluszkach podchodził do łóżka Irminki i sprawdzał, czy już ¶pi. Kiedy upewnił się, że wszystko jest w najlepszym porz±dku i że nikt go nie słyszy, otwierał cichutko okno i wychodził na parapet. |
Potem zamykał okno, aby Irminka nie zmarzła i ostrożnie
podchodził do rynny. Obejmuj±c j± wszystkimi czterema łapkami, zjeżdżał
w dół po rynnie jak strażacy po słupie w remizie. |
Na dole znów się rozgl±dał, czy nikt go nie widzi i
puszczał się pędem do ogródka z hu¶tawkami, o którym tak często opowiadała
mu Irminka. |
Zmęczony Mi¶ wracał do domu. Wspinał się dzielnie
po rynnie, cichutko wsuwał się po oknie i siadał na łóżku Irminki. |
A rano Irminka szła na spacer do piaskownicy i czasem znajdowała babki albo zamki, które zrobił dla niej Mi¶. Koniec |